Dla wielu czytelników komiksy PRL to nie tylko stare książeczki i zeszyty znalezione po latach na strychu. To wspomnienie dzieciństwa, wizyt w kiosku, wymiany komiksów z kolegami i wielokrotnego czytania tych samych historii.
Tytus, Romek i A’Tomek, Kajtek i Koko, Kajko i Kokosz, Kapitan Żbik, Hans Kloss, Profesorek Nerwosolek, Binio Bill, Funky Koval czy bohaterowie rysowani przez Grzegorza Rosińskiego i Bogusława Polcha stworzyli świat, który do dziś pozostaje ważną częścią polskiej popkultury.
Co ważne, polski komiks czasów PRL nie był jednolity.
Były historie dla dzieci, humor, western, kryminał, science fiction, komiksy wojenne, adaptacje popularnych seriali, a także publikacje wykorzystywane przez władze jako narzędzie propagandy.
W tym przewodniku przypominamy najważniejszych bohaterów, serie i twórców polskiego komiksu czasów PRL oraz sprawdzamy, dlaczego stare wydania po kilkudziesięciu latach nadal fascynują kolekcjonerów.
Najpopularniejsze komiksy PRL – lista tytułów, które warto znać
Wśród najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych komiksów związanych z okresem PRL warto wymienić:
- Tytus, Romek i A’Tomek – Henryk Jerzy Chmielewski
- Kajtek i Koko – Janusz Christa
- Kajko i Kokosz – Janusz Christa
- Kapitan Żbik – seria tworzona przez wielu scenarzystów i rysowników
- Stawka większa niż życie – komiksowe przygody Hansa Klossa
- Janosik – Tadeusz Kwiatkowski i Jerzy Skarżyński
- Pilot śmigłowca – Witold Jarkowski i Grzegorz Rosiński
- Antresolka Profesorka Nerwosolka – Tadeusz Baranowski
- Skąd się bierze woda sodowa? – Tadeusz Baranowski
- Orient Men – Tadeusz Baranowski
- Jonka, Jonek i Kleks – Szarlota Pawel
- Binio Bill – Jerzy Wróblewski
- Funky Koval – Maciej Parowski, Jacek Rodek i Bogusław Polch
- Bogowie z kosmosu / Ekspedycja – Arnold Mostowicz, Alfred Górny i Bogusław Polch
- Thorgal – Jean Van Hamme i Grzegorz Rosiński
Nie wszystkie z nich były tworzone w identycznych warunkach ani kierowane do tej samej publiczności. Razem pokazują jednak, jak różnorodna była kultura komiksowa Polski Ludowej.
Zanim pojawił się PRL – początki polskiej opowieści obrazkowej
Historia polskiego komiksu nie zaczęła się oczywiście w latach 60. czy 70.
Jednym z najważniejszych wcześniejszych bohaterów był Koziołek Matołek, którego stworzyli Kornel Makuszyński i Marian Walentynowicz.
Pierwsze książeczki o Koziołku ukazały się jeszcze przed II wojną światową.
Nie był to komiks w dzisiejszym rozumieniu – tekst pojawiał się przede wszystkim pod ilustracjami, a nie w dymkach – ale seria odegrała ogromną rolę w rozwoju polskiej kultury opowieści obrazkowej.
Koziołek Matołek stał się także bohaterem kolejnych pokoleń wychowanych już w PRL.
To dobry przykład tego, że historia polskiego komiksu nie rozpoczęła się od zera po wojnie.
Tytus, Romek i A’Tomek – symbol polskiego komiksu
Jeżeli mielibyśmy wybrać jedną serię reprezentującą klasyczny polski komiks dla kilku pokoleń czytelników, Tytus, Romek i A’Tomek byłby jednym z najpoważniejszych kandydatów.
Autorem serii był Henryk Jerzy Chmielewski – Papcio Chmiel.
Pierwsze historie z Tytusem, Romkiem i A’Tomkiem pojawiały się w „Świecie Młodych” jeszcze w latach 50., a pierwsze albumowe wydanie ukazało się w latach 60.
Podstawowy pomysł serii był prosty.
Romek i A’Tomek próbują „uczłowieczyć” szympansa Tytusa de Zoo.
Tytus ma jednak własną wizję świata, więc próby wychowawcze regularnie prowadzą do absurdalnych sytuacji.
Seria łączyła humor, przygodę, edukację i fantastyczne wynalazki.
Charakterystyczne pojazdy, maszyny i pomysły Papcia Chmiela stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów świata Tytusa.
Dla wielu Polaków był to pierwszy prawdziwy komiks dzieciństwa.
Dlatego stare wydania Tytusa są dziś nie tylko książkami do czytania, ale również przedmiotami kolekcjonerskimi i nośnikami nostalgii.
Kajtek i Koko – prawdziwi prekursorzy Kajka i Kokosza
Zanim powstali Kajko i Kokosz, Janusz Christa stworzył bohaterów, których dzisiaj trochę niesłusznie pozostawia się w cieniu ich słynnych następców.
Byli nimi Kajtek i Koko.
Kajtek pojawił się pod koniec lat 50., natomiast Koko dołączył do niego kilka lat później.
Ich przygody publikowano przede wszystkim w gdańskim „Wieczorze Wybrzeża”.
Duet przeżywał historie przygodowe, kryminalne, fantastyczne i science fiction.
Najbardziej monumentalnym dziełem związanym z bohaterami stał się „Kajtek i Koko w kosmosie”.
To bardzo ważna pozycja w historii polskiego komiksu, ponieważ pokazuje również rozwój samego Janusza Christy.
W Kajtku i Koku możemy dostrzec wiele elementów, które później autor rozwinął w Kajku i Kokoszu: duet bohaterów o różnych charakterach, błyskotliwy humor, komizm sytuacyjny i zamiłowanie do długich przygodowych historii.
Kajko i Kokosz – od Kajtka i Koka do Mirmiłowa
W 1972 roku Janusz Christa wprowadził swoich czytelników do nowego świata.
Pojawili się Kajko i Kokosz.
Co ciekawe, w pierwszej historii zostali przedstawieni jako przodkowie Kajtka i Koka.
Kajko jest niewielki, inteligentny, odważny i zazwyczaj rozsądny.
Kokosz to przeciwieństwo przyjaciela – potężny, niezwykle silny, łakomy, czasami tchórzliwy i podatny na przesądy.
Obaj mieszkają w grodzie kasztelana Mirmiła.
Regularnie mierzą się ze Zbójcerzami dowodzonymi przez Hegemona oraz przeżywają kolejne niezwykłe przygody.
W świecie Christy pojawili się również Lubawa, Łamignat, Jaga, Kapral i wielu innych bohaterów.
Humor, charakterystyczna kreska oraz słowiańska stylizacja stworzyły serię, która przetrwała próbę czasu.
„Szkoła latania”, „Wielki turniej”, „Na wczasach”, „Dzień Śmiechały” czy „Zamach na Milusia” to tytuły nadal doskonale znane fanom polskiego komiksu.
Kajko i Kokosz nie pojawili się jednak znikąd.
Dlatego osoba zainteresowana historią polskiego komiksu powinna znać zarówno Kajka i Kokosza, jak i ich poprzedników – Kajtka i Koka.
Kapitan Żbik – polski kryminał w komiksie
Jednym z najbardziej charakterystycznych komiksów PRL pozostaje Kapitan Żbik.
Jan Żbik był oficerem Milicji Obywatelskiej, który prowadził śledztwa i walczył z przestępcami.
Seria miała dwa oblicza.
Z jednej strony była popularnym komiksem sensacyjnym i kryminalnym.
Czytelnik dostawał pościgi, zagadki, niebezpiecznych przestępców i śledztwa.
Z drugiej strony Żbik stanowił element oficjalnego obrazu Milicji Obywatelskiej i miał wyraźny wymiar propagandowo-wychowawczy.
Właśnie dlatego dziś seria jest tak ciekawa.
Możemy ją czytać zarówno jako historię kryminalną, jak i dokument sposobu, w jaki PRL chciał przedstawiać funkcjonariuszy państwa.
Przy serii pracowali bardzo ważni rysownicy polskiego komiksu, między innymi Grzegorz Rosiński, Bogusław Polch i Jerzy Wróblewski.
To dodatkowo zwiększa jej znaczenie historyczne.
Stawka większa niż życie – Hans Kloss w wersji komiksowej
Hans Kloss to jedna z ikon polskiej telewizji czasów PRL.
Serial „Stawka większa niż życie” zdobył ogromną popularność, więc nic dziwnego, że bohater agenta J-23 pojawił się również w komiksach.
Na początku lat 70. wydano 20 zeszytów komiksowych związanych ze Stawką.
Za scenariusze odpowiadał Andrzej Zbych – pseudonim używany przez Andrzeja Szypulskiego i Zbigniewa Safjana – natomiast rysunki stworzył Mieczysław Wiśniewski.
Czytelnicy mogli ponownie wejść do świata wojennego wywiadu, tajnych operacji i podwójnej tożsamości Hansa Klossa.
Dzisiaj komiksowa „Stawka większa niż życie” jest również interesującym przykładem wykorzystania popularnego bohatera w różnych mediach.
To, co dziś nazwalibyśmy rozwijaniem marki czy franczyzy, funkcjonowało z powodzeniem również kilkadziesiąt lat temu.
Janosik – niezwykły komiks Jerzego Skarżyńskiego
Bardzo ważną, choć czasem pomijaną pozycją jest „Janosik”.
Scenariusz przygotował Tadeusz Kwiatkowski, a za rysunki odpowiadał Jerzy Skarżyński – malarz, ilustrator i wybitny scenograf filmowy oraz teatralny.
To właśnie warstwa graficzna wyróżnia Janosika na tle wielu innych komiksów okresu PRL.
Skarżyński stosował dynamiczne kadrowanie, mocne kontrasty i charakterystyczną kolorystykę.
W jego pracy można dostrzec zarówno inspirację sztuką regionalną, jak i elementy pop-artu.
Wizualnie Janosik wygląda więc zupełnie inaczej niż typowy komiks dziecięcy.
Co ciekawe, twórczość Skarżyńskiego została doceniona również poza Polską.
Dlatego Janosik jest tytułem, który zdecydowanie powinien znaleźć się w każdym szerszym opracowaniu historii polskiego komiksu.
Pilot śmigłowca – Grzegorz Rosiński przed Thorgalem
Dzisiaj nazwisko Grzegorz Rosiński kojarzymy przede wszystkim z Thorgalem.
Zanim jednak osiągnął międzynarodowy sukces, pracował przy polskich komiksach.
Jedną z takich serii był „Pilot śmigłowca”.
Scenariusz przygotował Witold Jarkowski, natomiast Rosiński narysował sześć zeszytów.
Podobnie jak Kapitan Żbik, seria funkcjonowała w rzeczywistości, w której komiks był również wykorzystywany do przedstawiania określonego obrazu państwa, pracy i społeczeństwa.
Dzisiaj Pilot śmigłowca ma jeszcze jedno znaczenie.
Pozwala zobaczyć wczesny etap rozwoju jednego z najważniejszych polskich rysowników komiksowych.
Dla fana Rosińskiego zainteresowanego drogą od komiksu PRL do światowego sukcesu Thorgala jest to niezwykle ciekawy materiał.
Tadeusz Baranowski – mistrz absurdu
Na zupełnie innym biegunie znajdował się Tadeusz Baranowski.
Jego komiksy były kolorowe, absurdalne, pełne gier słownych i zabawy samą konstrukcją opowieści.
Bohaterowie potrafili komentować to, że znajdują się w komiksie.
Kadry przestawały być sztywnymi granicami.
Logika świata mogła zostać podporządkowana dobremu dowcipowi.
To twórczość, której trudno przypisać standardowe zasady.
Antresolka Profesorka Nerwosolka
Jednym z najbardziej znanych dzieł Baranowskiego jest „Antresolka Profesorka Nerwosolka”.
Głównymi bohaterami są ekscentryczny Profesorek Nerwosolek oraz Entomologia Motylkowska.
Już same nazwiska postaci pokazują, z jakim typem humoru mamy do czynienia.
Baranowski wykorzystywał gry językowe, absurd i łamanie zasad komiksowej narracji.
Dlatego jego twórczość dobrze bawiła dzieci, ale wiele żartów można było odbierać również z perspektywy dorosłego czytelnika.
Skąd się bierze woda sodowa?
Kolejną klasyczną pozycją Baranowskiego jest „Skąd się bierze woda sodowa?”.
Pojawiają się w niej Bąbelek i Kudłaczek – kolejni charakterystyczni bohaterowie niezwykłego świata autora.
W przypadku Baranowskiego fabuła często była pretekstem do zabawy obrazem i językiem.
Dlatego jego stare komiksy zachowały charakter, którego trudno pomylić z jakimkolwiek innym autorem.
Orient Men – polska parodia superbohatera
Szczególnie interesujący z perspektywy sklepu zajmującego się amerykańskimi komiksami jest Orient Men.
Bohater Tadeusza Baranowskiego pojawił się w połowie lat 70.
Maska, peleryna i superbohaterski wygląd na pierwszy rzut oka przywodziły na myśl zachodnich herosów.
Tyle że Orient Men był przede wszystkim parodią tego schematu.
Baranowski bawił się konwencją znaną z Supermana czy Batmana i przepuszczał ją przez charakterystyczny polski absurd.
To fascynujący przykład kontaktu polskiego komiksu czasów PRL z zachodnią tradycją superbohaterską.
Jonka, Jonek i Kleks – świat Szarloty Pawel
Kolejną autorką, bez której trudno mówić o komiksach PRL, jest Szarlota Pawel.
Największą popularność przynieśli jej Jonka, Jonek i Kleks.
Kleks – charakterystyczny niebieski stworek – zabierał swoich młodych przyjaciół do świata fantastycznych przygód.
Historie łączyły humor, fantazję i elementy codzienności.
Duże znaczenie dla popularności bohaterów miała publikacja w „Świecie Młodych”.
Szarlota Pawel stała się jedną z najważniejszych autorek polskiego komiksu dla dzieci.
Binio Bill – polski kowboj
Western wydaje się gatunkiem bardzo odległym od rzeczywistości PRL.
A jednak polski komiks miał własnego kowboja.
Był nim Binio Bill, stworzony przez Jerzego Wróblewskiego.
Postać zadebiutowała w „Świecie Młodych” na początku lat 80.
Binio Bill był humorystycznym podejściem do westernu – gatunku, który Wróblewski doskonale znał i lubił.
Twórca inspirował się tradycją klasycznych historii z Dzikiego Zachodu, ale całość miała wyraźnie autorski charakter.
W okresie PRL tylko część przygód doczekała się wydania albumowego.
Dzisiaj Binio Bill jest jednym z ciekawszych przykładów pokazujących, jak polscy twórcy przetwarzali zagraniczne gatunki na własny sposób.
Jerzy Wróblewski – niezwykle płodny twórca komiksowy
Przy okazji Binio Billa warto zatrzymać się przy samym Jerzym Wróblewskim.
Był jednym z najbardziej pracowitych polskich rysowników komiksowych swojej epoki.
Tworzył tysiące odcinków różnych historii, współpracował z prasą, „Światem Młodych” i magazynem „Relax”.
Rysował kryminały, westerny, historie wojenne i przygodowe.
Pracował również przez wiele lat przy Kapitanie Żbiku.
Dlatego nazwisko Wróblewskiego warto znać nawet wtedy, gdy ktoś nie potrafi od razu wymienić wszystkich jego bohaterów.
Funky Koval – polskie science fiction dla starszego czytelnika
Lata 80. przyniosły jeden z najważniejszych polskich komiksów science fiction.
Funky Koval.
Scenariusz tworzyli Maciej Parowski i Jacek Rodek, a rysunki przygotował Bogusław Polch.
Funky Koval zdecydowanie różnił się od komiksów dla dzieci.
Mamy tutaj futurystyczny świat, wielkie korporacje, kosmos, politykę, technologię i skomplikowane konflikty.
Bogusław Polch stworzył niezwykle szczegółową, realistyczną oprawę graficzną.
Seria szybko zdobyła kultowy status i do dziś jest wymieniana wśród najważniejszych polskich komiksów science fiction.
Bogowie z kosmosu – niezwykły projekt Bogusława Polcha
Jeszcze przed Funkym Kovalem Bogusław Polch pracował nad innym niezwykłym projektem science fiction.
Serią znaną jako „Bogowie z kosmosu”, a później również jako „Ekspedycja”.
Scenariusz przygotowali Arnold Mostowicz i Alfred Górny, natomiast rysunki stworzył Polch.
Historia nawiązywała do niezwykle popularnych wówczas teorii Ericha von Dänikena o rzekomych wizytach pozaziemskich cywilizacji na Ziemi w odległej przeszłości.
Dzisiaj te poglądy zaliczamy do pseudonaukowych teorii paleoastronautycznych, ale w latach 70. i 80. fascynowały ogromną liczbę ludzi.
Seria opowiadała o przybyszach z kosmosu ingerujących w rozwój cywilizacji na Ziemi.
Co szczególnie ciekawe, projekt został przygotowany z myślą o rynku niemieckim i dopiero później trafił do polskich czytelników.
Dla kariery Polcha było to ogromne przedsięwzięcie i jeden z najlepszych przykładów polskiego realistycznego rysunku science fiction tamtego okresu.
„Świat Młodych” – kuźnia polskich bohaterów komiksowych
Nie można dobrze zrozumieć historii komiksów PRL bez czasopism.
Jednym z najważniejszych był „Świat Młodych”.
Na jego łamach publikowano historie, które później stawały się klasyką.
Z czasopismem związani byli między innymi Papcio Chmiel, Tadeusz Baranowski, Szarlota Pawel, Janusz Christa i Jerzy Wróblewski.
Dla wielu dzieci gazeta była regularnym źródłem komiksowych historii.
I była jedna zasadnicza różnica w porównaniu z dzisiejszym czytaniem.
Na następny fragment historii trzeba było czekać.
„Relax” – magazyn dla starszego odbiorcy
Drugim niezwykle ważnym tytułem był „Relax”.
Magazyn pojawił się w latach 70. i publikował komiksy skierowane również do starszego czytelnika.
Znajdowały się tam historie fantastyczne, science fiction, wojenne, historyczne i przygodowe.
Z „Relaxem” związani byli najważniejsi polscy twórcy tamtego okresu.
Przez pewien czas funkcję dyrektora artystycznego pełnił również Grzegorz Rosiński.
Magazyn odegrał ogromną rolę w pokazaniu, że komiks może być czymś więcej niż prostą rozrywką dla dzieci.
Grzegorz Rosiński – od Żbika do europejskiego komiksu
Grzegorz Rosiński jest świetnym przykładem twórcy łączącego historię polskiego komiksu PRL z wielkim europejskim rynkiem.
W Polsce pracował między innymi przy:
Kapitanie Żbiku, Pilocie śmigłowca i Legendarnych historiach Polski.
Później rozpoczął współpracę z zachodnimi wydawcami.
Rezultatem była seria, która uczyniła go jednym z najbardziej znanych polskich rysowników na świecie.
Thorgal – polski artysta i europejska legenda
Thorgal nie jest polskim komiksem w takim znaczeniu jak Tytus czy Kajko i Kokosz.
To seria franko-belgijska.
Scenarzystą był Jean Van Hamme, a rysownikiem Grzegorz Rosiński.
Pierwsze przygody Thorgala publikowano pod koniec lat 70.
Historia łączyła świat wikingów, fantasy, science fiction i mitologię.
Dla polskich czytelników niezwykle ważne było nazwisko Rosińskiego.
Rodzimy artysta współtworzył serię odnoszącą ogromne sukcesy na rozwiniętym rynku zachodnioeuropejskiego komiksu.
Thorgal stał się więc czymś więcej niż popularnym bohaterem.
Był dowodem, że polski twórca komiksowy może osiągnąć sukces na skalę międzynarodową.
Komiks PRL nie oznacza jednego gatunku
Gdy dzisiaj mówimy „komiksy PRL”, łatwo traktować je jak jedną kategorię.
W rzeczywistości różnice były ogromne.
Tytus, Romek i A’Tomek – humor, przygoda i edukacja.
Kajtek i Koko – przygoda, humor i science fiction.
Kajko i Kokosz – humorystyczna przygoda ze słowiańską stylizacją.
Kapitan Żbik – kryminał.
Stawka większa niż życie – historia szpiegowska i wojenna.
Janosik – przygoda historyczna.
Pilot śmigłowca – współczesna opowieść przygodowa z elementami propagandowymi.
Binio Bill – western.
Funky Koval – science fiction.
Bogowie z kosmosu – fantastyka naukowa inspirowana teoriami paleoastronautycznymi.
Antresolka Profesorka Nerwosolka – absurd.
Orient Men – parodia superbohaterska.
Różnorodność była więc znacznie większa, niż może się dzisiaj wydawać.
Dlaczego komiksy z PRL są dzisiaj poszukiwane?
Pierwszym powodem jest nostalgia.
Osoba, która w dzieciństwie czytała Tytusa, Kajka i Kokosza czy Kapitana Żbika, po trzydziestu lub czterdziestu latach może chcieć ponownie posiadać dokładnie takie wydanie.
Drugim jest kolekcjonerstwo.
W pewnym momencie nie chodzi już wyłącznie o przeczytanie historii.
Zaczynają się liczyć:
konkretny numer,
wydanie,
rok,
okładka,
stan egzemplarza,
kompletność serii.
To dokładnie ten sam mechanizm, który działa na rynku amerykańskich komiksów.
Czy stare komiksy PRL są wartościowe?
Nie każdy stary komiks jest cenny.
Sam wiek nie wystarczy.
Na zainteresowanie kolekcjonerów wpływa między innymi:
- tytuł,
- konkretne wydanie,
- numer,
- dostępność,
- stan zachowania,
- kompletność,
- popularność bohatera,
- znaczenie danego wydania,
- zainteresowanie rynku.
Bardzo ważny jest stan egzemplarza.
Okładka, grzbiet, narożniki, kompletność stron, zagięcia, przebarwienia, napisy czy wilgoć mogą mieć ogromne znaczenie.
Dlatego dwa egzemplarze tego samego starego komiksu mogą być odbierane przez kolekcjonerów zupełnie inaczej.
Okiem kolekcjonera – stary nie zawsze oznacza rzadki
W Hobby Shop zajmujemy się przede wszystkim starymi i kolekcjonerskimi komiksami amerykańskimi, ale wiele zasad kolekcjonowania jest uniwersalnych.
Jednym z najczęstszych błędów jest założenie:
„To jest stare, więc musi być drogie.”
Nie musi.
Najważniejsze są popyt, podaż, stan zachowania i znaczenie konkretnego wydania.
Ta sama zasada działa zarówno przy polskim komiksie z lat 70., jak i amerykańskim zeszycie Marvela czy DC.
Stary komiks może być niezwykle ciekawy historycznie i sentymentalnie, a jednocześnie być stosunkowo łatwo dostępny.
Inny zeszyt może wyglądać bardzo podobnie, ale ze względu na małą dostępność lub znaczenie dla kolekcjonerów być dużo bardziej poszukiwany.
Polska kontra USA – co w tym samym czasie czytano za oceanem?
Tutaj historia robi się szczególnie interesująca.
Wyobraźmy sobie rok 1980.
W Polsce ktoś czyta Tytusa, Kajka i Kokosza, Baranowskiego albo Kapitana Żbika.
W tym samym czasie po drugiej stronie Atlantyku amerykański fan kupuje kolejny numer:
The Amazing Spider-Man, Uncanny X-Men, Batman, Superman, Avengers, Fantastic Four albo Daredevil.
Dwa zupełnie inne rynki.
Dwa różne systemy polityczne i gospodarcze.
A jednak po kilkudziesięciu latach oba światy łączy kolekcjonowanie.
Jak wyglądały amerykańskie komiksy z lat PRL?
Amerykański rynek rozwijał się zupełnie inaczej.
Podstawą był single issue – stosunkowo cienki zeszyt będący kolejnym numerem regularnej serii.
Kupowało się numer #51.
Miesiąc później #52.
Następnie #53.
Dzisiaj właśnie dlatego kompletowanie starej amerykańskiej serii może być niezwykle wciągające.
Masz numery #31, #32 i #34.
Brakuje #33.
I rozpoczyna się poszukiwanie.
Kolekcjoner Tytusa, Żbika czy Funky'ego Kovala doskonale zna tę potrzebę posiadania brakującej części.
Zmienia się kraj.
Mechanizm pozostaje ten sam.
Stary komiks to mała kapsuła czasu
Wersja cyfrowa pozwala przeczytać historię.
Oryginalny stary komiks daje jednak coś jeszcze.
Papier.
Druk.
Starą cenę.
Reklamy.
Typografię.
Ślady technologii swojej epoki.
W amerykańskich komiksach dochodzą jeszcze reklamy z epoki, listy od czytelników i zapowiedzi kolejnych numerów.
Dlatego stary komiks jest nie tylko nośnikiem opowieści.
Jest fizycznym fragmentem czasów, w których powstał.
Od Kajtka i Koka do Spider-Mana i X-Men
Hobby Shop nie sprzedaje polskich komiksów PRL.
Nie chcemy również sugerować, że mamy w ofercie Tytusa, Kapitana Żbika czy Kajka i Kokosza.
Nasza specjalizacja jest inna.
W Hobby Shop znajdziesz przede wszystkim oryginalne komiksy amerykańskie w języku angielskim, w tym wiele starszych wydań Marvel, DC Comics i niezależnych wydawnictw.
Jeżeli jednak fascynują Cię komiksy z PRL, prawdopodobnie łączy nas coś bardzo ważnego:
Jeżeli pamiętasz emocje związane z kompletowaniem Kajka i Kokosza, Tytusa czy Kapitana Żbika, spróbuj zobaczyć, co w tym samym czasie ukazywało się w Stanach Zjednoczonych.
Spider-Man.
Batman.
Superman.
X-Men.
Wolverine.
Avengers.
Conan.
Fantastic Four.
Daredevil.
A potem tysiące mniej znanych tytułów i wydawnictw.
Być może właśnie tam czeka kolejny obszar kolekcjonowania.
Bo wszystko zazwyczaj zaczyna się niewinnie.
Najpierw kupujesz jeden stary komiks.
Potem sprawdzasz, jakie były wcześniejsze numery.
Następnie odkrywasz, że brakuje Ci kilku zeszytów.
A później zastanawiasz się, gdzie postawić kolejny regał.
Witamy w świecie kolekcjonerów komiksów.
FAQ – komiksy PRL
Jakie są najbardziej znane komiksy PRL?
Do najbardziej rozpoznawalnych należą między innymi „Tytus, Romek i A’Tomek”, „Kajtek i Koko”, „Kajko i Kokosz”, „Kapitan Żbik”, „Stawka większa niż życie”, „Funky Koval”, „Antresolka Profesorka Nerwosolka”, przygody Kleksa oraz „Binio Bill”.
Co było przed Kajkiem i Kokoszem?
Zanim Janusz Christa stworzył Kajka i Kokosza, rozwijał serię o Kajtku i Koku. Kajtek pojawił się wcześniej, później dołączył do niego Koko. W 1972 roku Christa stworzył Kajka i Kokosza, początkowo przedstawionych jako ich dawni przodkowie.
Czy Stawka większa niż życie była komiksem?
Tak. Na początku lat 70. powstała 20-zeszytowa seria komiksowa związana z przygodami Hansa Klossa. Rysunki przygotował Mieczysław Wiśniewski.
Czy Kapitan Żbik był komiksem propagandowym?
Seria miała wyraźny wymiar propagandowy i przedstawiała funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej w korzystnym świetle. Jednocześnie była popularnym komiksem kryminalnym i sensacyjnym tworzonym przez bardzo dobrych polskich rysowników.
Kim był Binio Bill?
Binio Bill to humorystyczny kowboj stworzony przez Jerzego Wróblewskiego. Jego przygody ukazywały się w „Świecie Młodych” i są ciekawym przykładem polskiego podejścia do westernu.
Co to jest Antresolka Profesorka Nerwosolka?
„Antresolka Profesorka Nerwosolka” to jeden z najbardziej znanych komiksów Tadeusza Baranowskiego. Seria wyróżnia się absurdalnym humorem, grami słownymi i zabawą formą komiksu.
Co to są Bogowie z kosmosu?
To seria science fiction rysowana przez Bogusława Polcha według scenariusza Arnolda Mostowicza i Alfreda Górnego. Nawiązywała do popularnych wówczas teorii Ericha von Dänikena o starożytnych astronautach.
Czy Thorgal jest polskim komiksem?
Nie. Thorgal jest serią franko-belgijską współtworzoną przez belgijskiego scenarzystę Jeana Van Hamme'a i polskiego rysownika Grzegorza Rosińskiego. Ze względu na osobę Rosińskiego i ogromną popularność w Polsce ma jednak szczególne miejsce w historii polskiej kultury komiksowej.
Czy stare komiksy z PRL mają wartość?
Niektóre tak, ale sam wiek nie oznacza automatycznie wysokiej ceny. Liczą się między innymi konkretne wydanie, dostępność, stan zachowania oraz zainteresowanie kolekcjonerów.
Gdzie kupić komiksy PRL?
Polskich komiksów z czasów PRL można szukać przede wszystkim na rynku wtórnym, aukcjach i w antykwariatach. Hobby Shop specjalizuje się natomiast w oryginalnych komiksach amerykańskich po angielsku.
Jak zacząć kolekcjonować stare komiksy?
Najlepiej wybrać konkretną serię, bohatera, twórcę lub okres. Kolekcjonowanie według określonego klucza jest zwykle ciekawsze niż przypadkowe kupowanie każdego starego komiksu.
