Darmowa wysyłka dla zamówień od 200pln

Star Wars #1 z 1977 roku – jak wyglądała komiksowa adaptacja pierwszego filmu?
Star Wars #1 z 1977 roku – jak wyglądała komiksowa adaptacja pierwszego filmu?
 

Dzisiaj trudno wyobrazić sobie moment, w którym nikt jeszcze nie wiedział, kim są Luke Skywalker, Darth Vader, księżniczka Leia czy dwa droidy R2-D2 i C-3PO. Wiosną 1977 roku właśnie taki świat jednak istniał. Star Wars nie było franczyzą obejmującą filmy, seriale, gry, książki i tysiące komiksów. Był to dopiero oczekujący na premierę film George'a Lucasa, którego przyszły sukces wcale nie był oczywisty. Tym bardziej niezwykły jest fakt, że pierwsze spotkanie części odbiorców z odległą galaktyką nastąpiło nie w kinie, lecz w kiosku z komiksami.

Star Wars #1 Marvel Comics trafił do sprzedaży 12 kwietnia 1977 roku. Film miał amerykańską premierę dopiero 25 maja. Na okładce zeszytu widnieje wprawdzie „July”, ponieważ była to data okładkowa stosowana przez amerykańskich wydawców, a nie rzeczywisty dzień pojawienia się numeru w sprzedaży. Sam Marvel, opisując późniejsze wydanie facsimile, również podkreśla, że pierwszy zeszyt znalazł się na rynku przed kinową premierą filmu.

To sprawia, że Star Wars #1 jest czymś więcej niż zwykłą adaptacją znanego filmu. Jest zapisem bardzo krótkiego okresu, kiedy świat Star Wars już istniał, ale jego legenda dopiero miała się rozpocząć.

Roy Thomas i Howard Chaykin tworzą Star Wars przed Star Wars

Scenariusz komiksowej adaptacji przygotował Roy Thomas, a rysunki i tusz pierwszego numeru wykonał Howard Chaykin. Za kolory odpowiadała Marie Severin, a za lettering Jim Novak. Oryginalna historia w pierwszym zeszycie liczyła 20 stron.

Thomas i Chaykin znaleźli się w sytuacji zupełnie innej niż autorzy współczesnych adaptacji filmowych. Nie pracowali z dziełem, które od lat można analizować scena po scenie. Przygotowywali komiks jeszcze przed premierą filmu, korzystając z materiałów produkcyjnych i wcześniejszych wersji historii. Właśnie dlatego oryginalne zeszyty Marvela są tak interesujące z historycznego punktu widzenia – pokazują Star Wars jeszcze przed ostatecznym ukształtowaniem świata znanego później milionom widzów.

Marvel podzielił adaptację pierwszego filmu na sześć zeszytów. Pierwszy rozpoczyna historię na Tatooine, a cała filmowa opowieść zostaje zamknięta dopiero w numerze #6. Oficjalna strona Star Wars potwierdza, że po ukończeniu sześcioczęściowej adaptacji Roy Thomas i Howard Chaykin otrzymali możliwość tworzenia dalszych przygód w świecie, który dopiero zaczynał się rozwijać.

I właśnie wtedy wydarzyło się coś niezwykle ciekawego. Film miał już zakończenie, ale komiks musiał wychodzić dalej. Nie istniały jeszcze The Empire Strikes Back, Return of the Jedi ani dziesiątki późniejszych źródeł opisujących galaktykę. Twórcy Marvela musieli sami odpowiedzieć na pytanie: co właściwie wydarzyło się po zniszczeniu Gwiazdy Śmierci?

Zanim jednak do tego doszło, już sama adaptacja pierwszego filmu zawierała elementy, które mogą zaskoczyć nawet osoby doskonale znające A New Hope.

Komiks zachował Star Wars, którego nie zobaczyli widzowie w 1977 roku

Film podczas produkcji i montażu ulegał zmianom. Niektóre nakręcone sceny ostatecznie zniknęły z wersji kinowej, ale wcześniejsze materiały trafiły do twórców komiksu. W rezultacie adaptacja Marvela nie jest dokładnym kadrowym przepisaniem filmu. Zachowała ślady wcześniejszej wersji historii. Współczesne wydanie Marvela zbierające numery #1–6 wprost reklamuje adaptację jako zawierającą sceny, które nie znalazły się na ekranie.

Najbardziej znanym przykładem jest Jabba the Hutt. W oryginalnej wersji kinowej z 1977 roku nie oglądaliśmy rozmowy Hana Solo z Jabbą, którą znacznie później dodano do specjalnej edycji filmu. Scena była jednak znana twórcom adaptacji i pojawiła się w komiksie. Problem polegał na tym, że wygląd Jabby, który dzisiaj wydaje się nierozerwalnie związany z postacią, nie był jeszcze ustalony.

Howard Chaykin przedstawił go więc jako dwunożnego, humanoidalnego kosmitę. StarWars.com opisuje, że wizualnym punktem odniesienia stała się istota określana podczas produkcji jako „Mingo”, widoczna przez moment w filmie. Komiksowy Jabba wygląda zatem zupełnie inaczej niż potężny gangster przedstawiony później w Return of the Jedi.

To świetny przykład tego, dlaczego stare komiksy licencyjne warto czasami traktować jak dokument procesu powstawania filmu. Chaykin nie „pomylił” Jabby. Rysował historię w czasie, kiedy ostateczny wygląd tej postaci po prostu jeszcze nie funkcjonował w kulturze popularnej.

Podobne różnice wynikają z materiału scenariuszowego i scen usuniętych podczas montażu. Dzięki temu czytanie pierwszych sześciu numerów Marvela obok filmu daje możliwość zobaczenia nieco innej wersji tej samej historii. Nie jest to alternatywne uniwersum stworzone wiele lat później, ale produkt powstający praktycznie równolegle z filmem.

Po numerze #6 zaczyna się prawdziwie dziki okres komiksowego Star Wars

Z kolekcjonerskiego punktu widzenia pierwsze sześć numerów jest oczywiście ważnych jako adaptacja filmu, ale historia robi się jeszcze ciekawsza od numeru #7. Marvel musiał kontynuować serię, podczas gdy następny film był jeszcze daleko. Thomas i Chaykin otrzymali więc stosunkowo dużą przestrzeń do tworzenia nowych planet, przeciwników i bohaterów. StarWars.com określa ten okres jako moment, w którym autorzy mieli niemal pustą planszę do dalszego rozwijania galaktyki.

Najbardziej charakterystycznym symbolem tej swobody stał się Jaxxon. Zadebiutował w Star Wars #8 jako zielony, antropomorficzny przedstawiciel rasy Lepi – w uproszczeniu ogromny zielony królik, uzbrojony w blastery i obdarzony charakterem kosmicznego awanturnika. Roy Thomas przyznał później, że inspiracją był Bugs Bunny. Brzmi to dzisiaj jak wyjątkowo osobliwy pomysł, ale doskonale pokazuje sytuację twórców w 1977 roku: nikt nie dysponował jeszcze wielotomową encyklopedią określającą, co pasuje do Star Wars, a co nie.

Marvel kontynuował serię przez kolejne lata. Pojawili się w niej później między innymi Archie Goodwin, Carmine Infantino, Jo Duffy, Walt Simonson i Al Williamson. Pierwszy współczesny omnibus The Original Marvel Years zbiera numery #1–44 oraz Annual #1 i dobrze pokazuje, jak szybko komiks wyszedł poza prostą adaptację filmu.

Dla dzisiejszego fana jest to fascynująca kapsuła czasu. Współczesne Star Wars funkcjonuje w rozbudowanym świecie, którego nowe historie muszą uwzględniać dziesięciolecia wcześniejszych wydarzeń. Autorzy Marvela pod koniec lat 70. znajdowali się w sytuacji odwrotnej – przed nimi było mnóstwo pustej przestrzeni, którą mogli wypełniać własnymi pomysłami.

Dlaczego Star Wars #1 jest interesujący dla kolekcjonera?

Odpowiedź „bo to numer pierwszy” jest prawdziwa, ale nie wyjaśnia, dlaczego ten konkretny zeszyt jest tak interesujący. Star Wars #1 jest przede wszystkim materialnym śladem momentu, kiedy jedna z największych marek popkultury jeszcze nią nie była. Ukazał się przed filmem, przedstawiał bohaterów zanim widzowie zdążyli ich poznać, a jego kolejne części zachowały elementy wcześniejszych wersji historii.

Przy zakupie trzeba jednak pamiętać o ważnej rzeczy: okładka Star Wars #1 nie oznacza automatycznie pierwszego wydania z 1977 roku. Komiks był wielokrotnie przedrukowywany i wznawiany. Marvel wydał choćby oficjalną edycję facsimile w grudniu 2019 roku, odtwarzającą oryginalny zeszyt wraz z reklamami.

W przypadku egzemplarzy z 1977 roku istnieją również warianty, przedruki i różne edycje dystrybucyjne, dlatego identyfikacja konkretnego Star Wars #1 jest sama w sobie świetnym tematem na osobny tekst kolekcjonerski. Nie warto oceniać egzemplarza wyłącznie na podstawie zdjęcia frontowej okładki.

W Hobby Shop właśnie w tym kierunku chcemy rozwijać temat klasycznych komiksów Star Wars: nie ograniczać się do przedstawiania fabuły, lecz pokazywać konkretne wydania, twórców, warianty i historie kryjące się za zeszytami. 

Star Wars #1 jest naturalnym początkiem. Następny krok może prowadzić do pierwszych oryginalnych historii Marvela, Jaxxona, okresu Archie Goodwina i Carmine'a Infantino, adaptacji The Empire Strikes Back, a później do zupełnie innej epoki Dark Horse. Wtedy można naprawdę zobaczyć, jak przez prawie pół wieku zmieniało się komiksowe oblicze odległej galaktyki.

 

FAQ – Star Wars #1 z 1977 roku

Kiedy naprawdę ukazał się Star Wars #1?

Zeszyt trafił do sprzedaży 12 kwietnia 1977 roku, chociaż na okładce nosił datę July 1977. Film Star Wars miał amerykańską premierę 25 maja 1977 roku, więc komiks rzeczywiście pojawił się wcześniej.

Kto stworzył pierwszy komiks Star Wars Marvela?

Scenariusz napisał Roy Thomas, a Howard Chaykin odpowiadał za rysunki i tusz. Kolory przygotowała Marie Severin, a lettering Jim Novak.

Ile zeszytów obejmowała adaptacja pierwszego filmu?

Marvel rozłożył adaptację na Star Wars #1–6. Współczesne wydanie zbiorcze Marvela również zawiera właśnie te sześć numerów.

Dlaczego Jabba wygląda w starym komiksie inaczej?

Adaptacja powstawała przed ustaleniem znanego później wyglądu postaci. Howard Chaykin wykorzystał jako punkt odniesienia inną istotę z materiałów związanych z filmem, dlatego komiksowy Jabba zdecydowanie różni się od wersji z Return of the Jedi.

Czy Star Wars #1 był później wznawiany?

Tak. Istnieją późniejsze przedruki i reedycje, w tym oficjalna Star Wars Facsimile Edition #1 wydana przez Marvel 4 grudnia 2019 roku.

Czy w Hobby Shop znajdę również stare czasopisma i fotosy Star Wars?

Tak. Star Wars to nie tylko komiksy – w Hobby Shop znajdziesz również archiwalne czasopisma, magazyny oraz kolekcjonerskie fotosy związane ze Star Wars, pochodzące z różnych okresów historii sagi. To ciekawy kierunek szczególnie dla osób, które oprócz komiksów zbierają starsze materiały prasowe, zdjęcia i pamiątki związane z odległą galaktyką.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl