Jeżeli kolekcjonujesz stare amerykańskie komiksy, prawdopodobnie nieraz zauważyłeś dwa egzemplarze tego samego numeru z niemal identyczną okładką, które różnią się jednym niewielkim szczegółem. Na jednym znajduje się standardowy kod kreskowy, na drugim przekreślony kod, grafika Spider-Mana albo późniejsze oznaczenie „Direct Edition”. Nie jest to przypadek ani zwykła zmiana projektu okładki. To pozostałość po dwóch różnych systemach dystrybucji amerykańskich komiksów – Newsstand i Direct Market.
Dla współczesnego kolekcjonera różnica może wyglądać jak detal, ale stoi za nią jedna z największych zmian w historii amerykańskiego rynku komiksowego. Rozwój Direct Market pomógł stworzyć sieć wyspecjalizowanych comic shopów, zwiększył znaczenie kolekcjonerów i otworzył rynek na publikacje, które wcześniej miały problemy z tradycyjną dystrybucją. Dzisiaj rozróżnienie Newsstand Edition i Direct Edition może mieć również znaczenie przy identyfikacji oraz wycenie starego komiksu.
Newsstand – kiedy komiksy kupowało się razem z gazetami
Przez dziesięciolecia comic book był przede wszystkim niedrogim produktem masowym. Amerykańskie zeszyty trafiały do kiosków, sklepów spożywczych, aptek, księgarń i innych punktów prowadzących sprzedaż gazet oraz magazynów. To właśnie ten sposób sprzedaży określamy jako newsstand distribution. Komiks znajdował się na stojaku obok czasopism i był traktowany podobnie jak inne publikacje prasowe.
Ten model miał bardzo ważną cechę: niesprzedane egzemplarze mogły być rozliczane w systemie zwrotów. Sprzedawca nie ponosił więc pełnego ryzyka związanego z zamówieniem zbyt dużej liczby egzemplarzy. Dla wydawcy system był jednak mniej przewidywalny, ponieważ część wysłanego nakładu mogła ostatecznie pozostać niesprzedana.
Warto też pamiętać, że większość kupujących nie traktowała wtedy komiksu jako przyszłego przedmiotu kolekcjonerskiego. Zeszyty były przeglądane na stojakach, czytane wielokrotnie, noszone w plecakach, zwijane i przekazywane kolejnym osobom. To będzie miało znaczenie, kiedy później przejdziemy do stanu zachowania Newsstand Editions.
Narodziny Direct Market i comic shopów
W latach 60. i 70. kultura kolekcjonowania komiksów zaczęła się szybko rozwijać. Powstawały konwenty, rozwijał się handel starszymi numerami i pojawiały się sklepy specjalizujące się właśnie w komiksach. Jedną z kluczowych postaci tego procesu był Phil Seuling, dealer komiksów i organizator konwentów, który na początku lat 70. odegrał ważną rolę w stworzeniu nowego modelu dystrybucji.
Zamiast wysyłać wszystkie egzemplarze przez tradycyjną sieć sprzedaży prasy, wydawcy mogli dostarczać część nakładu bezpośrednio wyspecjalizowanym sprzedawcom. Tak rozwijał się Direct Market.
Podstawowa różnica była prosta. Comic shop zamawiał określoną liczbę egzemplarzy na korzystniejszych warunkach, ale zakup był zasadniczo dokonywany bez tradycyjnego prawa zwrotu niesprzedanych egzemplarzy. Dla wydawcy oznaczało to znacznie bardziej przewidywalną sprzedaż, natomiast sklep brał na siebie większe ryzyko związane z zamówieniem zbyt dużej liczby komiksów.
Zmienił się również sam klient. Czytelnik kupujący komiks w kiosku mógł sięgnąć po niego przypadkowo, ponieważ zainteresowała go okładka. Do comic shopu przychodziło się natomiast specjalnie po komiksy. Można było zamówić kolejne numery serii, kupować starsze zeszyty, rozmawiać ze sprzedawcą i poznawać mniej znane tytuły. Comic shop stopniowo stawał się centrum lokalnej społeczności fanów.
Dlaczego Direct Market zmienił amerykańskie komiksy?
Direct Market nie tylko zmienił sposób sprzedaży. Miał wpływ również na to, jakie komiksy opłacało się wydawać. W tradycyjnym kanale publikacja musiała walczyć o uwagę przypadkowego klienta na stojaku z prasą. Comic shop skupiał natomiast ludzi, którzy aktywnie interesowali się medium i byli gotowi kupować bardziej wyspecjalizowane tytuły.
Stworzyło to lepsze warunki dla mniejszych wydawców, komiksów eksperymentalnych, twórców niezależnych i publikacji kierowanych do starszego odbiorcy. Direct Market stał się z czasem jednym z fundamentów amerykańskiej kultury komiksowej i pomógł stworzyć rynek znacznie bardziej różnorodny niż ten oparty wyłącznie na masowej sprzedaży prasowej.
Rozwój specjalistycznej dystrybucji miał również znaczenie dla stopniowego osłabiania wpływu Comics Code Authority. Nie oznacza to oczywiście, że Direct Market sam doprowadził do upadku Comics Code. Był to znacznie bardziej złożony proces. Comic shopy stworzyły jednak alternatywny kanał pozwalający funkcjonować publikacjom, które niekoniecznie musiały posiadać charakterystyczną pieczęć CCA.
Direct Edition i Newsstand Edition – jak je rozpoznać?
Kiedy Direct Market zaczął rosnąć, najwięksi wydawcy przez wiele lat obsługiwali oba kanały równocześnie. Część nakładu trafiała do tradycyjnej sprzedaży jako Newsstand, a druga część do comic shopów jako Direct Market. Właśnie dlatego możemy dzisiaj znaleźć dwa egzemplarze tego samego numeru różniące się elementami pola UPC.
Najważniejsze z punktu widzenia kolekcjonera jest jednak to, że sposób oznaczania zmieniał się wraz z upływem lat. Nie istnieje jedna prosta zasada, którą można zastosować do każdego komiksu, wydawcy i dekady.
Kod kreskowy w Newsstand Edition
Najbardziej charakterystycznym elementem Newsstand Edition jest zazwyczaj standardowy kod kreskowy UPC. Był potrzebny, ponieważ komiks funkcjonował jako zwykły produkt detaliczny sprzedawany w punktach obsługujących gazety i magazyny.
Jeżeli więc oglądamy komiks Marvela lub DC z odpowiedniego okresu i widzimy standardowy barcode, może to być bardzo mocna wskazówka, że mamy przed sobą Newsstand Edition. Trzeba jednak uwzględnić rok wydania i praktyki konkretnego wydawcy.
Spider-Man zamiast barcode'u
Jednym z najbardziej charakterystycznych sposobów oznaczania Direct Editions było rozwiązanie stosowane przez Marvela. W polu, w którym w wersji newsstand znajdował się kod UPC, na egzemplarzach Direct Market można było spotkać między innymi niewielką grafikę Spider-Mana.
Dzisiaj dla wielu kolekcjonerów jest to po prostu charakterystyczny element starych okładek Marvela. W rzeczywistości pełnił praktyczną funkcję i pomagał odróżniać egzemplarze przeznaczone dla Direct Market od tych skierowanych do tradycyjnej sprzedaży.
Późniejsze oznaczenia Direct Edition
W późniejszych latach sprawa staje się trochę bardziej skomplikowana, ponieważ również Direct Editions zaczęły posiadać normalnie wyglądające kody kreskowe. W przypadku wielu takich komiksów w polu UPC można znaleźć oznaczenie DIRECT EDITION.
Dlatego szczególnie przy komiksach z lat 90. i 2000. nie należy stosować prostej zasady „barcode oznacza Newsstand”. Trzeba przyjrzeć się całemu polu UPC i porównać je z innymi egzemplarzami konkretnego wydania.
Czy Newsstand Edition jest naprawdę rzadsze?
Odpowiedź brzmi: zależy od okresu i konkretnego komiksu. To jeden z tematów, przy których internetowe uproszczenia potrafią wprowadzać kolekcjonerów w błąd.
W początkowym okresie rozwoju Direct Market ogromna część sprzedaży nadal odbywała się przez tradycyjne punkty sprzedaży. Newsstand nie był więc wtedy automatycznie rzadszą wersją. Wraz z rozwojem comic shopów sytuacja zaczęła się jednak odwracać. Direct Market rósł, a udział tradycyjnej dystrybucji malał. W późniejszych latach Newsstand Editions niektórych tytułów mogły stanowić już znacznie mniejszą część sprzedaży.
W internecie można znaleźć różne zestawienia próbujące określić procentowy udział Newsstand i Direct Market w poszczególnych latach. Warto traktować je ostrożnie. Część wartości jest oparta na szacunkach i nie oznacza, że każdy tytuł danego wydawcy został rozprowadzony dokładnie w takich samych proporcjach. Nie można więc automatycznie powiedzieć, że każdy Newsstand z konkretnego roku jest pięć czy dziesięć razy rzadszy od Direct Edition.
Stan zachowania może być równie ważny jak nakład
Różnica pomiędzy oboma kanałami staje się szczególnie ciekawa, kiedy spojrzymy na sposób traktowania komiksów przez pierwszych właścicieli.
Egzemplarz kupiony w comic shopie miał większą szansę trafić bezpośrednio do kolekcjonera. Mógł zostać przeczytany ostrożnie, włożony do folii z podkładką i odłożony do comic boxa. Newsstand Edition leżało natomiast na ogólnodostępnym stojaku, było przekładane i przeglądane, a po zakupie często traktowane po prostu jako tania rozrywka.
Oczywiście nie każdy Direct Edition został zachowany idealnie i nie każdy Newsstand został zniszczony. Statystycznie sam sposób dystrybucji mógł jednak wpływać na szanse przetrwania egzemplarzy w wysokim stanie zachowania. Dlatego późny Newsstand Edition ważnego numeru zachowany w bardzo wysokim grade może być szczególnie interesujący dla kolekcjonerów.
Czy Newsstand Edition jest więcej warte?
Sam kod kreskowy nie zamienia zwykłego komiksu w wartościowy egzemplarz. Cena zależy przede wszystkim od popularności tytułu, znaczenia konkretnego numeru, popytu, stanu zachowania oraz rzeczywistej dostępności poszczególnych wersji.
W przypadku niektórych poszukiwanych komiksów późniejsze Newsstand Editions mogą osiągać wyższe ceny od odpowiadających im Direct Editions. Nie należy jednak przenosić tej zasady na każdy stary komiks. Jeśli dany numer nie jest szczególnie poszukiwany, sam fakt posiadania wersji newsstand nie musi znacząco podnosić jego wartości.
Rosnące zainteresowanie tym tematem widać również na rynku gradingu. CGC zaczęło szerzej identyfikować Newsstand Editions na etykietach, jeśli dla danego numeru istnieje również odpowiednik Direct Edition. To pokazuje, że sposób pierwotnej dystrybucji jest obecnie traktowany jako coraz bardziej interesujący element identyfikacji kolekcjonerskiej.
Koniec Newsstand – Marvel, DC i zwycięstwo Direct Market
Pod koniec lat 70. Direct Market był jeszcze stosunkowo niewielką częścią rynku, ale w kolejnej dekadzie comic shopy rozwijały się bardzo szybko. W latach 90. wyspecjalizowana dystrybucja miała już fundamentalne znaczenie dla amerykańskiego rynku comic books. Komiks stopniowo przestawał być produktem kupowanym przede wszystkim przy okazji zakupu gazet i stawał się towarem kierowanym bezpośrednio do fanów oraz kolekcjonerów.
Newsstand nie zniknął natychmiast. Poszczególni wydawcy ograniczali ten kanał w różnym tempie. Marvel zakończył regularną dystrybucję newsstand w 2013 roku. Z kolei DC utrzymało ograniczoną obecność wybranych publikacji w tradycyjnych punktach sprzedaży dłużej, a ostatnie Newsstand Editions wydawcy pojawiły się w 2017 roku.
Dla kolekcjonerów szczególnie interesujący jest właśnie schyłkowy okres Newsstand. Skoro zdecydowana większość klientów kupowała już komiksy innymi kanałami, niektóre późne wydania przeznaczone do tradycyjnej sprzedaży mogą być trudniejsze do znalezienia niż ich odpowiedniki Direct Edition.
Direct czy Newsstand – co warto kolekcjonować?
Nie ma jednej prawidłowej odpowiedzi. Jeżeli kolekcjonujesz przede wszystkim konkretnego bohatera albo serię, różnica w kanale dystrybucji może nie mieć dla ciebie większego znaczenia. Jeśli natomiast interesują cię warianty, Direct i Newsstand otwierają kolejny obszar kolekcjonowania.
Można szukać obu wersji tego samego numeru, a następnie rozszerzać kolekcję o inne odmiany, takie jak Canadian Price Variants, Mark Jewelers Variants, kolejne druki czy variant covers. W takim przypadku nawet niewielkie różnice w polu kodu kreskowego zaczynają mieć znaczenie.
Szczególną uwagę warto zwracać na późniejsze Newsstand Editions z lat 90. i 2000., zwłaszcza w przypadku ważnych i poszukiwanych numerów. Nie dlatego, że każdy taki komiks będzie drogi, ale dlatego, że w schyłkowym okresie newsstand stanowił coraz mniejszą część rynku.
Najlepsza zasada pozostaje bardzo prosta: najpierw prawidłowo zidentyfikuj wydanie, a dopiero później próbuj określić jego wartość.
Jak sprawdzić, którą wersję komiksu posiadasz?
Najpierw sprawdź rok oraz wydawcę, a następnie przyjrzyj się polu UPC. W przypadku starszych Marveli zwróć uwagę, czy znajduje się tam standardowy barcode, zmodyfikowane pole kodu czy charakterystyczna grafika. Przy późniejszych komiksach poszukaj oznaczenia DIRECT EDITION i porównaj kod z potwierdzonymi egzemplarzami tego samego numeru.
Nie zakładaj, że zasada działająca dla Marvela z 1985 roku będzie identyczna dla DC, Image czy innego wydawcy dziesięć lat później. Amerykański rynek komiksowy zmieniał się przez dziesięciolecia i właśnie dlatego identyfikowanie takich odmian potrafi być tak interesujące.
Mały prostokąt z kodem kreskowym może opowiadać zaskakująco dużą historię. Newsstand jest pozostałością czasów, kiedy comic book był produktem masowym sprzedawanym razem z prasą. Direct Edition przypomina o rozwoju comic shopów, fandomu i współczesnego rynku kolekcjonerskiego. Przez wiele lat oba systemy funkcjonowały obok siebie, pozostawiając po sobie odmiany, których dzisiaj poszukują kolekcjonerzy.
Direct Edition i Newsstand w Hobby Shop
Przeglądając stare amerykańskie komiksy, warto więc patrzeć nie tylko na bohatera, tytuł, numer czy stan zachowania. Czasami warto poświęcić kilka sekund na obejrzenie pola z kodem kreskowym.
Niewielka różnica na okładce może powiedzieć, czy konkretny egzemplarz został pierwotnie przygotowany dla wyspecjalizowanego comic shopu, czy dla tradycyjnego punktu sprzedaży prasy. Dla kolekcjonera jest to kolejny fragment historii konkretnego zeszytu i całego amerykańskiego rynku komiksowego.
FAQ – Direct Edition i Newsstand
Co to jest Newsstand Edition?
Newsstand Edition to egzemplarz komiksu przeznaczony do tradycyjnego kanału sprzedaży obejmującego między innymi kioski, sklepy, księgarnie oraz inne punkty prowadzące sprzedaż prasy.
Co to jest Direct Edition?
Direct Edition to wersja komiksu przeznaczona dla Direct Market, czyli przede wszystkim wyspecjalizowanych comic shopów.
Jak najłatwiej rozpoznać Newsstand Edition?
W wielu przypadkach wskazówką jest standardowy kod UPC na okładce. Sposoby oznaczania zmieniały się jednak w zależności od wydawcy i okresu, dlatego nie jest to uniwersalna reguła.
Dlaczego na niektórych komiksach Marvela zamiast barcode'u znajduje się Spider-Man?
Marvel wykorzystywał grafikę Spider-Mana w polu UPC części Direct Editions. Pomagała odróżnić egzemplarze przeznaczone dla Direct Market od wersji newsstand ze standardowym kodem.
Czy Newsstand Edition jest rzadsze od Direct Edition?
Zależy od roku, wydawcy i konkretnego numeru. We wcześniejszych latach newsstand stanowił bardzo dużą część rynku. W późniejszym okresie jego udział mocno zmalał, dlatego niektóre późne Newsstand Editions mogą być znacznie trudniejsze do znalezienia.
Czy Newsstand Edition jest więcej warte?
Nie automatycznie. Wartość zależy od konkretnego komiksu, popytu, stanu zachowania oraz dostępności obu wersji. W przypadku niektórych poszukiwanych numerów Newsstand Edition może jednak osiągać premię cenową.
Czy Direct Edition i Newsstand mają inną zawartość?
Najczęściej podstawowa zawartość komiksu jest taka sama, a różnica dotyczy kanału dystrybucji oraz oznaczeń na okładce. Mogą jednak istnieć wyjątki.
Kiedy Marvel zakończył Newsstand Editions?
Marvel zakończył regularną dystrybucję Newsstand Editions w 2013 roku.
Kiedy DC zakończyło Newsstand Editions?
DC utrzymało część dystrybucji newsstand dłużej niż Marvel. Ostatnie Newsstand Editions DC pojawiły się w 2017 roku.
Czy warto kolekcjonować Newsstand Editions?
Tak, szczególnie jeśli interesują cię warianty i historia dystrybucji amerykańskich komiksów. Późniejsze Newsstand Editions ważnych numerów, zwłaszcza zachowane w wysokim stanie, mogą być bardzo interesujące kolekcjonersko.
