Darmowa wysyłka dla zamówień od 200pln

Underground Comix – historia komiksowej rewolucji, której Marvel i DC nie mogli pokazać
Underground Comix – historia komiksowej rewolucji, której Marvel i DC nie mogli pokazać

Pod koniec lat 60. amerykański komiks miał dwa zupełnie różne oblicza.

W jednym świecie Superman ratował Metropolis, Spider-Man walczył z kolejnymi przeciwnikami, Fantastic Four odkrywali niezwykłe krainy, a Batman przemierzał Gotham.

W drugim świecie bohaterowie palili marihuanę, uprawiali seks, kpili z policji, polityków, wojska i religii, eksperymentowali z LSD, atakowali amerykański konsumpcjonizm i świadomie przekraczali granice dobrego smaku.

Tego drugiego świata nie tworzyli Marvel ani DC Comics.

To były underground comix.

Komiksy powstające poza głównym nurtem amerykańskiego przemysłu wydawniczego stały się jednym z najbardziej niezwykłych zjawisk w historii medium. Były dziećmi kontrkultury lat 60., ale ich wpływ przetrwał znacznie dłużej niż epoka hippisów.

Robert Crumb, Gilbert Shelton, S. Clay Wilson, Spain Rodriguez, Trina Robbins, Victor Moscoso, Rick Griffin czy Robert Williams pokazali, że komiks nie musi być produktem przeznaczonym przede wszystkim dla dzieci i młodzieży.

Może być osobisty.

Polityczny.

Obsceniczny.

Brzydki.

Eksperymentalny.

A czasami celowo odpychający.

Historia underground comix to jednocześnie historia buntu przeciwko temu, czym według amerykańskiego establishmentu komiks powinien być.

Underground comix czy underground comics – dlaczego „X”?

Zacznijmy od nazwy.

Underground comix to nie literówka.

Litera X miała znaczenie.

Pozwalała odróżnić nowy ruch od tradycyjnych comics, ale jednocześnie sugerowała treści przeznaczone dla dorosłego odbiorcy – coś bardziej ekstremalnego i nieocenzurowanego.

Dlatego w odniesieniu do oryginalnego amerykańskiego ruchu z końca lat 60. i lat 70. najczęściej używa się określenia:

underground comix.

W Polsce możemy oczywiście powiedzieć komiksy undergroundowe, ale warto znać oryginalną nazwę. Szczególnie jeżeli zaczynamy szukać starych amerykańskich wydań.

Żeby zrozumieć underground, trzeba najpierw zrozumieć Comics Code

Underground comix nie powstały w próżni.

W latach 50. amerykańskie komiksy znalazły się pod ogromną presją społeczną i polityczną. Krytycy oskarżali je o demoralizowanie młodzieży, epatowanie przemocą i promowanie niewłaściwych zachowań.

W 1954 roku amerykańscy wydawcy stworzyli Comics Code Authority.

Był to system samoregulacji branży.

Komiks spełniający wymagania mógł otrzymać charakterystyczną pieczęć Comics Code na okładce.

Zasady były bardzo restrykcyjne.

Ograniczano między innymi sposób przedstawiania przemocy, przestępstw, seksualności i wielu kontrowersyjnych tematów. Nawet sposób pokazywania instytucji publicznych podlegał regułom.

Dla największych wydawców akceptacja Comics Code była przez wiele lat praktyczną koniecznością.

Ale co, jeśli ktoś nie zamierzał sprzedawać komiksów w tradycyjnej sieci?

Wtedy pieczęć przestawała być potrzebna.

I właśnie tę furtkę wykorzystał underground.

Ameryka lat 60. – idealne warunki do komiksowego buntu

Żeby zrozumieć underground comix, trzeba również spojrzeć poza komiksy.

Stany Zjednoczone drugiej połowy lat 60. przeżywały gigantyczne zmiany społeczne.

Wojna w Wietnamie.

Protesty antywojenne.

Ruch praw obywatelskich.

Rosnący sprzeciw wobec establishmentu.

Rewolucja seksualna.

Feministyczny ruch drugiej fali.

Eksperymenty z narkotykami psychodelicznymi.

Rockowa kontrkultura.

Hippisi.

Haight-Ashbury.

San Francisco stało się jednym z centrów tej rewolucji.

Muzyka, plakaty koncertowe, alternatywna prasa i sztuka zaczęły tworzyć własny język.

Komiks musiał w końcu zrobić to samo.

Underground nie potrzebował kiosku z komiksami

Jednym z najważniejszych elementów całego zjawiska był alternatywny system dystrybucji.

Jeżeli tradycyjne punkty sprzedaży nie chciały oferować kontrowersyjnych publikacji, underground znalazł własne miejsca.

Ogromną rolę odegrały head shopy – sklepy związane z kontrkulturą, sprzedające między innymi plakaty, płyty, akcesoria i towary kojarzone ze środowiskiem hippisowskim.

To tam można było położyć na półce komiks, którego zwykły dystrybutor nie chciał dotknąć.

Dzięki temu powstał niemal osobny ekosystem.

Twórca nie potrzebował Marvela.

Nie potrzebował DC.

Nie potrzebował Comics Code.

Potrzebował drukarni, pieniędzy na nakład i sieci sklepów gotowych sprzedać jego pracę.

Robert Crumb – człowiek, którego nie da się ominąć

Jeżeli jedna osoba ma symbolizować underground comix, będzie nią Robert Crumb, znany również jako R. Crumb.

Nie był jedynym twórcą ruchu i nie wszystko zaczęło się od niego.

Ale to właśnie jego twórczość stała się jednym z najważniejszych symboli undergroundu.

Crumb stworzył charakterystyczny styl graficzny inspirowany między innymi dawnymi amerykańskimi ilustracjami i komiksami, ale wykorzystał go do opowiadania historii, których mainstreamowi wydawcy nie mogliby wówczas publikować.

Jego twórczość była autobiograficzna, seksualna, groteskowa i często bardzo kontrowersyjna.

Crumb nie przedstawiał siebie jako bohatera.

Przeciwnie.

Potrafił pokazywać własne obsesje, frustracje, kompleksy i fantazje w sposób, który nawet dzisiaj może wywoływać bardzo silne reakcje.

To właśnie ta bezkompromisowość była jednym z fundamentów underground comix.

Zap Comix #1 – eksplozja w 1968 roku

W 1968 roku ukazał się Zap Comix #1.

Pierwszy numer był praktycznie autorskim pokazem możliwości Roberta Crumba.

Zap wyglądał inaczej.

Mówił innym językiem.

I przede wszystkim zachowywał się tak, jakby zasady tradycyjnego przemysłu komiksowego w ogóle nie istniały.

To okazało się przełomowe.

Crumb udowodnił, że istnieją ludzie gotowi kupować komiksy dla dorosłych tworzone poza mainstreamem.

Zap przestaje być tylko komiksem Crumba

Ogromne znaczenie miała późniejsza transformacja Zap Comix.

Do Crumba dołączyli inni artyści.

Wśród najważniejszych znaleźli się:

S. Clay Wilson
Robert Williams
Spain Rodriguez
Gilbert Shelton
Victor Moscoso
Rick Griffin

Każdy reprezentował trochę inną wrażliwość.

Zap przestał być więc tylko komiksem jednego autora.

Stał się czymś w rodzaju laboratorium undergroundu.

Artyści eksperymentowali z narracją, stylem graficznym, psychodelią, seksem, przemocą, polityką i absurdem.

Nie chodziło o stworzenie jednolitego produktu.

Właśnie odwrotnie.

Chodziło o wolność.

Mr. Natural – guru, któremu lepiej nie ufać

Jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci Crumba został Mr. Natural.

Na pierwszy rzut oka wygląda jak duchowy mędrzec.

Długa broda.

Szata.

Aura człowieka, który poznał odpowiedzi na najważniejsze pytania.

Problem polega na tym, że Mr. Natural jest jednocześnie manipulantem, cynikiem i postacią całkowicie nieprzewidywalną.

Crumb wykorzystywał go do wyśmiewania duchowych mód, naiwnych poszukiwaczy oświecenia i kontrkultury, której sam przecież był częścią.

I właśnie tutaj pojawia się ważna cecha underground comix:

underground potrafił kpić również z samego undergroundu.

Gilbert Shelton – drugi gigant underground comix

Jeżeli Crumb jest pierwszym nazwiskiem kojarzonym z ruchem, jednym z kolejnych musi być Gilbert Shelton.

Shelton stworzył między innymi Wonder Wart-Hog – groteskową parodię superbohatera.

Ale jego najsłynniejszym dziełem stało się coś zupełnie innego.

Trzech hippisów.

Freewheelin' Franklin.

Phineas T. Phreak.

Fat Freddy.

Czyli:

The Fabulous Furry Freak Brothers

The Fabulous Furry Freak Brothers pojawili się pod koniec lat 60. i stali się jednym z największych fenomenów underground comix.

Ich świat obracał się wokół narkotyków, pieniędzy, jedzenia, policji, mieszkań, podróży i prób przetrwania w kontrkulturowej rzeczywistości.

Nie byli superbohaterami.

Nie ratowali świata.

Często mieli problem z uratowaniem samych siebie.

I właśnie dlatego działali.

Ich humor był bezpośredni, absurdalny, uliczny i bardzo mocno osadzony w realiach kontrkultury.

Rip Off Press – kiedy twórcy stają się wydawcami

Historia Rip Off Press doskonale pokazuje ducha undergroundu.

Zamiast przekonywać dużego wydawcę, że powinien opublikować ich komiksy, Gilbert Shelton i jego współpracownicy stworzyli własne zaplecze.

Założyli firmę, kupili używaną prasę offsetową i zaczęli drukować własne materiały.

Początkowo działalność obejmowała między innymi plakaty i druk związany z lokalną sceną.

Rosnący rynek underground comix szybko zmienił jednak kierunek działalności.

Rip Off Press stało się jednym z najważniejszych wydawnictw sceny.

To bardzo ważny moment również z perspektywy historii całego rynku komiksowego.

Twórca stawał się jednocześnie wydawcą.

Nie musiał czekać, aż wielka korporacja zaakceptuje jego pomysł.

Fat Freddy's Cat – kiedy postać drugoplanowa kradnie przedstawienie

W świecie Freak Brothers pojawił się również Fat Freddy's Cat.

Kot Fat Freddy'ego stopniowo zdobył taką popularność, że doczekał się własnych historii.

To jeden z tych przypadków, które kolekcjonerzy komiksów doskonale znają:

postać zaczyna jako dodatek, a po pewnym czasie okazuje się, że czytelnicy chcą jej więcej.

Underground pod tym względem nie różnił się aż tak bardzo od Marvela czy DC.

Dobry bohater po prostu zaczyna żyć własnym życiem.

Spain Rodriguez – underground spotyka politykę i rewolucję

Manuel „Spain” Rodriguez reprezentował bardziej radykalne, polityczne oblicze undergroundu.

Jego najsłynniejszym bohaterem został Trashman.

To zupełnie inny rodzaj komiksu niż Freak Brothers.

Tutaj kontrkultura spotykała się z rewolucyjną polityką, walką klas i dystopijną wizją Ameryki.

Spain Rodriguez pokazywał, że underground może być czymś więcej niż seksem, narkotykami i prowokacją.

Może być narzędziem politycznej wypowiedzi.

S. Clay Wilson – granice właściwie nie istnieją

Jeżeli Crumb przesuwał granice, S. Clay Wilson często zachowywał się tak, jakby żadnych granic nigdy nie było.

Jego komiksy pełne były groteski, przemocy, seksualności i wizualnego chaosu.

Wilson jest ważny nie tylko ze względu na własną twórczość.

Pokazał innym undergroundowym artystom, jak daleko można odejść od tradycyjnego sposobu myślenia o tym, co wolno narysować.

Underground nie miał komisji, która mówiła:

„tego już nie można”.

I Wilson bardzo chętnie to sprawdzał.

Victor Moscoso i Rick Griffin – psychodelia trafia do komiksu

Underground comix był silnie związany z kulturą plakatu.

Victor Moscoso i Rick Griffin należeli do artystów kojarzonych z psychodeliczną grafiką koncertową San Francisco.

Ich obecność w Zap wprowadzała do komiksu doświadczenia wizualne wykraczające poza klasyczne opowiadanie historii.

Kolor, typografia, kompozycja i deformacja obrazu mogły być równie ważne jak fabuła.

Komiks zaczynał przypominać psychodeliczne doświadczenie wydrukowane na papierze.

Robert Williams – od undergroundu do świata sztuki

Kolejnym ważnym członkiem ekipy Zap był Robert Williams.

Jego niezwykle szczegółowe, często groteskowe ilustracje pomagały przesuwać underground w kierunku świata sztuki.

Williams stał się później jedną z ważnych postaci ruchu Lowbrow i Pop Surrealism.

To kolejny dowód na to, że wpływ underground comix nie zakończył się na rynku komiksowym.

Przeniknął do ilustracji, plakatu, malarstwa, muzyki i szerzej rozumianej kultury wizualnej.

Wimmen's Comix – kobiety tworzą własny underground

Historia underground comix ma również ciemniejsze strony.

Ruch deklarował wolność, ale scena była w dużej mierze zdominowana przez mężczyzn.

Wiele komiksów przedstawiało kobiety w sposób, który część artystek uważała za seksistowski i mizoginiczny.

Odpowiedzią nie było jednak proszenie mężczyzn o pozwolenie.

Kobiety stworzyły własne publikacje.

W 1972 roku pojawiło się Wimmen's Comix.

Była to niezwykle ważna antologia tworzona przez kobiety.

Autorki podejmowały tematy seksualności, relacji, aborcji, macierzyństwa, feminizmu i codziennych doświadczeń kobiet.

Jedną z najważniejszych postaci kobiecego undergroundu była Trina Robbins.

To bardzo ważny rozdział tej historii.

Underground buntował się przeciwko mainstreamowi.

A później część kobiet musiała zbuntować się przeciwko samemu undergroundowi.

Print Mint – od plakatów do underground comix

W historii underground comix łatwo skupić się wyłącznie na artystach, ale bez ludzi, którzy potrafili te komiksy wydrukować, sfinansować i dostarczyć do sklepów, cały ruch pozostałby niewielką sceną artystyczną.

Jedną z najważniejszych firm był Print Mint.

Firma zaczynała od działalności związanej z plakatami, reprodukcjami i drukiem, a z czasem coraz mocniej angażowała się w publikowanie i dystrybucję underground comix.

To bardzo ważny moment.

Underground przestał być wyłącznie grupą artystów samodzielnie rozprowadzających swoje prace.

Powstała infrastruktura.

Print Mint współpracował z twórcami, organizował druk i pomagał dostarczać publikacje do punktów sprzedaży.

Dzięki takim firmom lokalne zjawisko z Bay Area mogło docierać do odbiorców w innych częściach Stanów Zjednoczonych.

Dla kolekcjonera nazwa Print Mint w indiciach starego komiksu jest dziś jednym z charakterystycznych znaków klasycznej epoki underground comix.

Last Gasp – underground, który nauczył się przetrwać

Kolejnym niezwykle ważnym wydawcą był Last Gasp.

Firmę założył Ron Turner w 1970 roku.

Pierwszą publikacją Last Gasp był Slow Death Funnies #1, wydany w związku z pierwszym Earth Day.

To dobrze pokazuje charakter wydawnictwa.

Underground nie musiał opowiadać wyłącznie o narkotykach czy seksie.

Mógł zajmować się ekologią, polityką, społeczeństwem i osobistymi doświadczeniami autorów.

Last Gasp publikował później prace wielu ważnych twórców sceny.

Szczególnie ważnym tytułem stał się Binky Brown Meets the Holy Virgin Mary Justina Greena.

Ten autobiograficzny komiks wywarł ogromny wpływ na rozwój osobistego, konfesyjnego komiksu w Stanach Zjednoczonych.

I tutaj zaczynamy widzieć coś istotnego:

underground comix nie tylko szokowały – pomogły stworzyć język, z którego później korzystała współczesna powieść graficzna.

Last Gasp przetrwał również znacznie dłużej niż sama epoka klasycznego undergroundu.

Z czasem rozszerzył działalność na książki związane ze sztuką alternatywną, lowbrow, pop surrealismem i kulturą wizualną.

Kitchen Sink Press – Denis Kitchen i profesjonalizacja niezależnego komiksu

Kolejną kluczową postacią był Denis Kitchen.

Był artystą undergroundowym, ale jego największy wpływ na historię komiksu wynikał prawdopodobnie z działalności wydawniczej.

W 1969 roku założył Kitchen Sink Press.

Wydawnictwo funkcjonowało przez około trzy dekady i stało się jednym z najważniejszych pomostów między klasycznym undergroundem a późniejszym rynkiem komiksu alternatywnego.

Kitchen Sink publikowało zarówno współczesnych niezależnych twórców, jak i wznowienia klasycznych amerykańskich pasków komiksowych i prac historycznych autorów.

To ważna zmiana.

Underground zaczynał jako bunt przeciwko przemysłowi.

Kitchen Sink Press pokazało, że niezależne wydawnictwo może działać profesjonalnie, rozwijać katalog i jednocześnie zachować większą swobodę artystyczną niż największe korporacje.

Denis Kitchen odegrał później jeszcze jedną fundamentalną rolę.

W 1986 roku założył Comic Book Legal Defense Fund, organizację broniącą praw twórców, wydawców i sprzedawców komiksów w sprawach związanych z wolnością słowa.

To bardzo symboliczne.

Człowiek związany z undergroundem, który od początku walczył z ograniczeniami i cenzurą, później stworzył organizację broniącą wolności całego medium.

Zap Comix #4 – numer, który trafił do sądu

Jednym z najważniejszych wydarzeń w historii underground comix była sprawa Zap Comix #4.

Numer zawierał bardzo kontrowersyjne materiały, które przyciągnęły uwagę policji i prokuratury.

W 1969 roku funkcjonariusze w Nowym Jorku kupowali egzemplarze numeru w księgarniach i punktach sprzedaży.

Sprzedawcy zostali następnie zatrzymani pod zarzutem rozpowszechniania materiałów obscenicznych.

Sprawa trafiła przed sąd.

Obrona próbowała wykazać, że twórczość zawarta w Zap #4 ma wartość artystyczną i społeczną.

Mimo tego w 1970 roku część sprzedawców została uznana za winnych.

Sąd uznał numer za obsceniczny.

To wydarzenie miało ogromne konsekwencje.

Dlaczego proces Zap #4 był tak ważny?

Proces nie zniszczył underground comix natychmiast.

Ale zmienił kalkulację ryzyka.

Wcześniej właściciel head shopu mógł pomyśleć:

„To kontrowersyjny komiks, ale ludzie go kupują.”

Po sprawie Zap #4 musiał dodać kolejne pytanie:

„Czy za jego sprzedaż mogę mieć sprawę karną?”

I właśnie to było szczególnie groźne.

Underground był zależny od alternatywnych punktów sprzedaży.

Jeżeli właściciele sklepów zaczęli rezygnować z najbardziej kontrowersyjnych publikacji, cały system dystrybucji zaczynał się kurczyć.

Miller v. California – lokalne standardy i większe ryzyko

Jeszcze większe znaczenie miała decyzja Sądu Najwyższego USA w sprawie Miller v. California z 1973 roku.

Powstał wtedy standard prawny, który dawał większe znaczenie lokalnym normom przy ocenie tego, czy dana treść jest obsceniczna.

Dla ogólnokrajowej dystrybucji underground comix był to poważny problem.

To, co mogło być tolerowane w San Francisco, mogło zostać uznane za niedopuszczalne w zupełnie innym mieście czy stanie.

Sprzedawcy musieli więc oceniać nie tylko własne przekonania i gusta klientów, ale również ryzyko prawne.

Underground nie upadł wyłącznie z tego powodu.

Zmieniała się kontrkultura, gospodarka, sposób dystrybucji i zainteresowania odbiorców.

Ale presja prawna zdecydowanie nie pomagała.

Paradoks undergroundu – wolność dzięki własnej dystrybucji, słabość przez własną dystrybucję

To jeden z najbardziej fascynujących paradoksów całej historii.

Underground comix mogły powstać dlatego, że ominęły tradycyjny system dystrybucji.

Nie potrzebowały Comics Code.

Nie potrzebowały zgody sieci kiosków.

Nie potrzebowały Marvela ani DC.

Sprzedawały się w head shopach, księgarniach alternatywnych i sklepach związanych z kontrkulturą.

Ale dokładnie ta sama zależność stała się później słabością.

Gdy część head shopów zaczęła znikać albo ograniczać kontrowersyjny asortyment, underground nie miał równie stabilnego alternatywnego kanału sprzedaży.

W tym samym czasie zaczynał jednak rozwijać się inny model.

Comic shop.

Specjalistyczny sklep z komiksami.

Direct Market – nowa droga dla mniejszych wydawców

W latach 70. zaczął rozwijać się amerykański Direct Market.

Zamiast tradycyjnej dystrybucji kiosków komiksy trafiały bezpośrednio do specjalistycznych sklepów.

To była rewolucja.

Sklep komiksowy mógł zamawiać tytuły skierowane do znacznie węższych grup odbiorców.

Nie każdy komiks musiał sprzedawać się w setkach tysięcy egzemplarzy.

Nie każdy musiał być odpowiedni dla przypadkowego dziecka przechodzącego obok kiosku.

To stworzyło przestrzeń dla mniejszych wydawców.

W pewnym sensie Direct Market przejął jedną z najważniejszych idei undergroundu:

istnieją odbiorcy komiksów poza masowym rynkiem dziecięcym.

Underground umiera – ale jego idee wygrywają

Pod koniec lat 70. klasyczna fala underground comix wyraźnie traciła energię.

Nie oznaczało to jednak klęski.

Wręcz przeciwnie.

Najważniejsze idee undergroundu zaczęły przenikać do całego medium.

Autor może zachować własny styl.

Komiks może być dla dorosłych.

Może być autobiograficzny.

Może być polityczny.

Może być eksperymentalny.

Może być niewygodny.

Nie musi mieć superbohatera.

Nie musi być zatwierdzony przez wielką korporację.

Te idee stają się fundamentem kolejnego etapu.

Od underground comix do alternative comics

W latach 80. określenie alternative comics zaczyna coraz lepiej opisywać niezależną scenę.

Różnica jest istotna.

Klasyczne underground comix były bezpośrednim produktem kontrkultury lat 60. i 70.

Alternative comics nie musiały już opowiadać o hippisach, narkotykach czy rewolucji seksualnej.

Bunt pozostał, ale zmienił formę.

Najważniejsza stała się niezależność autora.

Nowe pokolenie twórców mogło opowiadać o rodzinie, depresji, relacjach, polityce, codzienności, kulturze popularnej albo całkowicie wymyślonych światach.

Forma mogła być tradycyjna albo eksperymentalna.

RAW, Weirdo i nowa generacja

Bardzo ważnymi publikacjami w tej transformacji były między innymi RAW oraz Weirdo.

RAW, związany z Artem Spiegelmanem i Françoise Mouly, pokazywał komiks jako ambitne medium artystyczne i literackie.

Weirdo, uruchomione przez Roberta Crumba, zachowywało więcej ducha starego undergroundu, ale otwierało przestrzeń dla kolejnych twórców.

Światy zaczęły się mieszać.

Underground.

Sztuka.

Autobiografia.

Punk.

Post-punk.

Niezależne wydawnictwa.

Nowoczesna powieść graficzna.

Maus – długa droga od undergroundu do Pulitzera

Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów tej ewolucji jest Art Spiegelman.

Spiegelman miał związki ze sceną undergroundową.

Później stworzył Maus – dzieło opowiadające o doświadczeniach jego ojca podczas Holokaustu oraz relacji między ojcem i synem.

Komiks otrzymał specjalną Nagrodę Pulitzera.

Droga od Zap Comix do Mausa może wydawać się ogromna.

Ale istnieje między nimi bardzo ważne połączenie.

Underground pomógł udowodnić, że:

autor może wykorzystać komiks do powiedzenia czegoś osobistego, trudnego i przeznaczonego dla dorosłego odbiorcy.

Bez tego przełomu późniejsza historia powieści graficznej mogłaby wyglądać zupełnie inaczej.

Czy Marvel naprawdę poszedł do undergroundu?

Jest jeszcze jedna fascynująca ciekawostka.

W latach 70. nawet Marvel Comics zainteresował się energią undergroundu.

Powstało Comix Book – eksperymentalne czasopismo związane z Denisem Kitchenem, w którym mainstreamowy wydawca próbował dać przestrzeń twórcom undergroundowym.

To niezwykle symboliczne.

Ruch powstał między innymi dlatego, że twórcy chcieli uciec od ograniczeń wielkich wydawców.

Kilka lat później jeden z największych wydawców próbował zaprosić underground do siebie.

To chyba najlepszy dowód na to, jak szybko niezależna scena zaczęła wpływać na mainstream.

Underground comix nie były zawsze „postępowe”

Tutaj trzeba uważać na zbyt prostą narrację.

Łatwo powiedzieć:

mainstream był konserwatywny, a underground progresywny.

Historia jest bardziej skomplikowana.

Underground rzeczywiście dawał przestrzeń dla antywojennej polityki, feminizmu, krytyki establishmentu i tematów ignorowanych przez mainstream.

Jednocześnie część publikacji zawierała przedstawienia rasowe i seksualne, które dzisiaj mogą być odbierane jako obraźliwe, mizoginiczne lub zwyczajnie odpychające.

Część twórców świadomie chciała szokować.

Nie każda prowokacja dobrze się zestarzała.

Dlatego stare underground comix są ciekawymi dokumentami kontrkultury, ale nie należy ich idealizować.

Wolność twórcza nie gwarantuje dobrej sztuki ani dobrych poglądów.

Gwarantuje przede wszystkim możliwość wypowiedzi.

Seks, narkotyki i rock'n'roll – czy tylko o to chodziło?

To stereotyp, który ma trochę prawdy.

Narkotyki były obecne.

Seks był obecny.

Polityka była obecna.

Wulgarny humor był obecny.

Ale sprowadzenie całego undergroundu do tych tematów byłoby dużym uproszczeniem.

Ruch zmienił przede wszystkim sposób myślenia o autorze.

Twórca mógł opowiadać o sobie.

O własnym życiu.

Problemach psychicznych.

Seksualności.

Rodzinie.

Polityce.

Codzienności.

Nie potrzebował superbohatera.

Ta zmiana okaże się niezwykle ważna dla kolejnych pokoleń twórców.

Underground comix – nie margines, ale brakujący rozdział historii komiksu

Dla osoby wychowanej głównie na Marvelu i DC underground może początkowo wyglądać jak dziwna boczna odnoga historii.

Tak nie jest.

Bez underground comix znacznie trudniej zrozumieć:

  • rozwój komiksu dla dorosłych,
  • komiks autobiograficzny,
  • kulturę niezależnych wydawnictw,
  • rozwój alternative comics,
  • Direct Market,
  • późniejsze graphic novels,
  • walkę o wolność wypowiedzi w komiksie.

Underground udowodnił przede wszystkim jedno:

komiks może opowiadać o wszystkim.

Nie każda historia undergroundowa była dobra.

Nie każda przetrwała próbę czasu.

Nie każda prowokacja była mądra.

Ale samo prawo autora do przekraczania granic zmieniło medium na zawsze.

Underground comix jako przedmioty kolekcjonerskie

Dzisiaj te publikacje są nie tylko dokumentem kontrkultury.

Są również przedmiotami kolekcjonerskimi.

I pod wieloma względami kolekcjonuje się je inaczej niż Marvel czy DC.

Nie wystarczy spojrzeć na numer.

Trzeba często ustalić:

który to printing?

I właśnie tutaj zaczyna się zabawa.

First printing nie zawsze jest oczywisty

Popularne komiksy undergroundowe były wielokrotnie dodrukowywane.

Nie zawsze numerowano kolejne wydania w sposób oczywisty.

Zmieniała się cena.

Kolor okładki.

Papier.

Dane wydawcy.

Treść indicii.

Drobne elementy druku.

Dlatego dwa egzemplarze wyglądające niemal identycznie mogą pochodzić z zupełnie innych druków.

Dla kolekcjonera oznacza to jedno:

nie zakładaj, że stary egzemplarz jest pierwszym wydaniem tylko dlatego, że wygląda staro.

Co sprawdzać w starym underground comix?

Przy identyfikacji konkretnego wydania warto zwrócić uwagę na:

  • cenę na okładce,
  • dane wydawcy,
  • indicia,
  • kolorystykę okładki,
  • jakość i rodzaj papieru,
  • informacje o drukarni,
  • różnice w reklamach i stronach wewnętrznych,
  • drobne zmiany graficzne pomiędzy kolejnymi printingami.

W wielu przypadkach trzeba korzystać z wyspecjalizowanych baz danych albo przewodników kolekcjonerskich.

Stan underground comix

Kolejny problem to stan zachowania.

Te komiksy nie były tworzone z myślą:

„Za pięćdziesiąt lat ktoś zamknie to w slabie”.

Były czytane.

Noszone.

Pożyczane.

Leżały w mieszkaniach, klubach i sklepach.

Często drukowano je na stosunkowo tanim papierze.

Dlatego znalezienie bardzo dobrze zachowanego wczesnego egzemplarza może być trudniejsze, niż sugerowałaby sama liczba wydrukowanych kopii.

Co wpływa na wartość underground comix?

Podobnie jak przy innych starych komiksach znaczenie mają:

  • tytuł,
  • autor,
  • numer,
  • wydawca,
  • konkretny printing,
  • nakład,
  • stan zachowania,
  • znaczenie historyczne,
  • popyt kolekcjonerski,
  • kompletność.

Ale w undergroundzie identyfikacja wydania może mieć wyjątkowo duże znaczenie.

Pierwszy druk i dziesiąty druk tej samej okładki to dwa zupełnie różne przedmioty kolekcjonerskie.

Wydawca jako część kolekcji

To jeszcze jedna różnica w stosunku do typowego kolekcjonowania superbohaterów.

W mainstreamie ktoś może powiedzieć:

„Zbieram Spider-Mana.”

W undergroundzie równie sensowna jest odpowiedź:

„Zbieram Rip Off Press.”

Albo:

„Szukam starych Print Mint.”

„Interesuje mnie Last Gasp z początku lat 70.”

Wydawca sam w sobie może stać się kluczem kolekcji.

I właśnie dlatego warto poznawać logotypy, indicia i historię tych firm.

Najważniejsi wydawcy underground comix – szybka lista

Jeżeli dopiero zaczynasz poznawać stare underground comix, warto zapamiętać przynajmniej cztery nazwy:

Print Mint – jeden z pierwszych kluczowych wydawców i dystrybutorów sceny.

Rip Off Press – wydawnictwo silnie związane z Gilbertem Sheltonem i Fabulous Furry Freak Brothers.

Last Gasp – firma Rona Turnera, ważna dla undergroundu, autobiografii i późniejszej alternatywnej kultury wizualnej.

Kitchen Sink Press – wydawnictwo Denisa Kitchena, będące jednym z najważniejszych pomostów między undergroundem a późniejszym niezależnym rynkiem.

Jeżeli znajdziesz te nazwy na starym amerykańskim komiksie, warto zatrzymać się na chwilę i sprawdzić, co właściwie trzymasz w rękach.

Czy warto kolekcjonować underground comix?

Jeżeli interesuje Cię historia amerykańskiego komiksu – zdecydowanie warto przynajmniej poznać ten świat.

Nie trzeba od razu budować kompletnego Zap Comix.

Można kolekcjonować według:

autora,
wydawcy,
konkretnej serii,
okresu,
rodzaju okładek,
albo po prostu kupować tytuły, które są interesujące.

Dla jednej osoby będzie to Crumb.

Dla innej Shelton.

Ktoś może skupić się na Rip Off Press.

Ktoś inny będzie szukał Last Gasp.

To jedna z największych zalet kolekcjonowania komiksów:

nie istnieje jedna prawidłowa kolekcja.

Underground comix w Hobby Shop

Underground comix zajmują szczególne miejsce w historii amerykańskiego komiksu.

Dlatego w Hobby Shop interesują nas nie tylko Marvel i DC Comics.

Stary amerykański komiks to znacznie większy świat.

Obok Spider-Mana, Batmana, X-Men czy Avengers istnieją setki wydawnictw, artystów i serii, które rozwijały się poza głównym nurtem.

Właśnie tam można znaleźć rzeczy naprawdę niezwykłe.

Jeżeli przeglądasz stare amerykańskie komiksy, warto zwracać uwagę na takie nazwy jak:

Rip Off Press, Last Gasp, Kitchen Sink Press czy Print Mint.

To zupełnie inny fragment historii niż Marvel i DC.

Ale bez niego historia amerykańskiego komiksu byłaby niepełna.

FAQ – Underground Comix

Co to są underground comix?

Underground comix to niezależne amerykańskie komiksy związane przede wszystkim z kontrkulturą końca lat 60. i lat 70. Powstawały poza głównym przemysłem komiksowym i często podejmowały tematy, których mainstreamowi wydawcy unikali.

Dlaczego pisze się „comix”, a nie „comics”?

Pisownia z literą X pomagała odróżnić undergroundowe publikacje od tradycyjnych komiksów i podkreślała ich dorosły, często kontrowersyjny charakter.

Kto jest najbardziej znanym twórcą underground comix?

Najczęściej wskazywany jest Robert Crumb, ale bardzo ważnymi twórcami byli również Gilbert Shelton, Spain Rodriguez, S. Clay Wilson, Trina Robbins, Victor Moscoso, Rick Griffin i Robert Williams.

Co to jest Zap Comix?

Zap Comix to jedna z najważniejszych publikacji amerykańskiego undergroundu. Pierwszy numer ukazał się w 1968 roku i był związany przede wszystkim z twórczością Roberta Crumba, a później dołączyli inni czołowi artyści sceny.

Kim są Fabulous Furry Freak Brothers?

To trzech hippisowskich bohaterów stworzonych przez Gilberta Sheltona. Ich przygody stały się jednym z największych sukcesów underground comix.

Co to jest Rip Off Press?

Rip Off Press było niezależnym wydawnictwem założonym pod koniec lat 60. przez Gilberta Sheltona i współpracowników. Stało się jednym z ważnych wydawców underground comix.

Co to jest Last Gasp?

Last Gasp to wydawnictwo założone przez Rona Turnera w 1970 roku. Publikowało underground comix, autobiograficzne komiksy i później również książki związane z alternatywną kulturą wizualną.

Kto założył Kitchen Sink Press?

Kitchen Sink Press założył Denis Kitchen w 1969 roku. Wydawnictwo odegrało dużą rolę w rozwoju niezależnego amerykańskiego komiksu.

Co wydarzyło się z Zap Comix #4?

Numer zawierał bardzo kontrowersyjne materiały, które doprowadziły do zatrzymań sprzedawców i procesu o rozpowszechnianie treści obscenicznych. Sprawa zwiększyła ryzyko związane ze sprzedażą underground comix.

Dlaczego underground comix zaczęły znikać?

Nie było jednej przyczyny. Zmieniała się kontrkultura, kurczyła się sieć head shopów, rosło ryzyko prawne, a rynek komiksowy przechodził w stronę specjalistycznych comic shopów i Direct Market.

Czy underground comix były komiksami dla dzieci?

Nie. Wiele publikacji zawierało treści seksualne, narkotykowe, polityczne, brutalne lub wulgarne i było kierowanych do dorosłych odbiorców.

Czy underground comix są dziś wartościowe?

Niektóre wydania są poszukiwane przez kolekcjonerów, ale sam wiek nie gwarantuje wysokiej wartości. Bardzo ważne są autor, tytuł, stan zachowania oraz konkretny printing.

Jak rozpoznać pierwsze wydanie underground comix?

Nie zawsze jest to łatwe. Trzeba sprawdzać między innymi cenę okładkową, dane wydawcy i drukarni, indicia, kolorystykę oraz różnice między kolejnymi dodrukami.

Czym underground comix różnią się od alternative comics?

Underground comix są szczególnie związane z kontrkulturą lat 60. i 70. Alternative comics to szerszy, późniejszy nurt niezależnego komiksu autorskiego, który przejął wiele idei undergroundu, ale nie był już tak mocno związany z kulturą hippisowską.

Gdzie kupić stare underground comix?

Można ich szukać w specjalistycznych sklepach z komiksami kolekcjonerskimi, antykwariatach i na rynku wtórnym. Warto jednak dokładnie sprawdzać printing oraz stan egzemplarza przed zakupem.


 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl