
Jeżeli dopiero zaczynasz przygodę z kolekcjonowaniem amerykańskich komiksów, prędzej czy później natrafisz na dwa skróty: CGC oraz CBCS. Dla jednych są one gwarancją jakości, dla innych sposobem na zwiększenie wartości kolekcji. Czy jednak certyfikat rzeczywiście robi aż tak dużą różnicę? Dlaczego dwa identyczne komiksy mogą kosztować zupełnie inne pieniądze tylko dlatego, że jeden znajduje się w plastikowej obudowie z oceną, a drugi nie? Odpowiedź nie jest tak oczywista, jak mogłoby się wydawać.
Dlaczego grading komiksów stał się tak popularny?
Jeszcze dwadzieścia kilka lat temu kolekcjonerzy oceniali stan komiksów samodzielnie. Problem pojawiał się w momencie sprzedaży. Dla jednego sprzedawcy egzemplarz był "idealny", dla drugiego jedynie "bardzo dobry". Brakowało wspólnego standardu. To właśnie dlatego powstało CGC (Certified Guaranty Company), które w 2000 roku wprowadziło profesjonalny grading komiksów. Kilkanaście lat później dołączyło CBCS (Comic Book Certification Service), założone przez Steve'a Borocka – jednego z najbardziej doświadczonych graderów na świecie i byłego pracownika CGC. Obecnie obie firmy należą do światowej czołówki i ich oceny są powszechnie akceptowane przez kolekcjonerów, domy aukcyjne oraz sklepy specjalizujące się w komiksach kolekcjonerskich.
Na czym polega grading?
Po przesłaniu komiksu specjaliści dokładnie analizują jego stan. Sprawdzają okładkę, grzbiet, narożniki, zszywki, jakość papieru, kompletność stron oraz ewentualne ślady napraw lub restauracji. Następnie egzemplarz otrzymuje ocenę w skali od 0.5 do 10.0 i zostaje zamknięty w szczelnej, ochronnej obudowie, nazywanej przez kolekcjonerów slabem. Dzięki temu kupujący dokładnie wie, jaki stan reprezentuje komiks. Eliminuje to większość sporów podczas sprzedaży i znacznie zwiększa zaufanie na rynku.
Czy CGC jest lepsze od CBCS?
To pytanie pojawia się bardzo często, ale odpowiedź brzmi: to zależy od oczekiwań kolekcjonera. CGC ma zdecydowanie dłuższą historię i znacznie silniejszą rozpoznawalność. Większość rekordowych sprzedaży komiksów na świecie dotyczy właśnie egzemplarzy zamkniętych w obudowach CGC. Dla wielu inwestorów niebieska etykieta tej firmy stała się wręcz symbolem jakości. CBCS jest młodsze, ale przez lata wypracowało sobie bardzo dobrą opinię. Wielu kolekcjonerów uważa, że oceny obu firm są równie wiarygodne, a różnice wynikają przede wszystkim z siły marki, a nie jakości pracy graderów.

Największa przewaga CBCS – autografy
Najciekawsza różnica pojawia się przy komiksach podpisanych przez twórców. Jeżeli zdobyłeś autograf Stana Lee, Jima Lee, Todda McFarlane'a czy Franka Millera kilkanaście lat temu podczas konwentu, CGC nie potraktuje takiego podpisu jako Signature Series, ponieważ nie był on złożony w obecności oficjalnego świadka współpracującego z firmą. CBCS podchodzi do tego inaczej. Dzięki programowi Verified Signature Program, realizowanemu we współpracy z ekspertami Beckett Authentication Services, możliwe jest zweryfikowanie autentyczności podpisu nawet wiele lat po jego złożeniu. To rozwiązanie okazało się prawdziwą rewolucją dla kolekcjonerów posiadających starsze autografy.
Czy certyfikat naprawdę zwiększa wartość komiksu?
W wielu przypadkach – tak, choć nie zawsze. Wyobraźmy sobie pierwszy numer Ultimate Fallout #4, czyli pierwsze pojawienie się Milesa Moralesa. Egzemplarz w bardzo dobrym stanie, ale bez gradingu, może kosztować około 500–900 dolarów, zależnie od faktycznej kondycji i zaufania kupującego. Ten sam komiks z oceną CGC 9.8 potrafi osiągać ceny przekraczające kilka tysięcy dolarów. Kupujący płaci nie tylko za sam komiks, ale również za pewność, że rzeczywiście otrzymuje egzemplarz w niemal idealnym stanie. Podobnie wygląda sytuacja z Amazing Fantasy #15, czyli pierwszym występem Spider-Mana. Egzemplarze bez gradingu są wyceniane indywidualnie, ponieważ ich stan bywa trudny do jednoznacznego określenia. Natomiast sztuki z wysokimi ocenami CGC lub CBCS regularnie osiągają na aukcjach setki tysięcy, a nawet miliony dolarów. Również nowsze komiksy pokazują, jak duże znaczenie może mieć grading. Limitowane okładki wariantowe kupione za kilkadziesiąt dolarów po uzyskaniu noty 9.8 często sprzedawane są za kilkaset dolarów. W takich przypadkach certyfikat staje się elementem budującym wartość kolekcjonerską. Oczywiście grading nie sprawi, że popularny zeszyt wydrukowany w milionowym nakładzie nagle stanie się rzadkim skarbem. Certyfikat zwiększa wiarygodność i atrakcyjność egzemplarza, ale nie zastąpi jego rzeczywistej rzadkości.

Rekordowe sprzedaże pokazują znaczenie gradingu
Najdroższe komiksy sprzedawane na świecie niemal zawsze posiadają certyfikat CGC lub CBCS. Domy aukcyjne oraz inwestorzy oczekują jednoznacznego potwierdzenia stanu zachowania, ponieważ przy transakcjach liczonych w setkach tysięcy lub milionach dolarów nie ma miejsca na domysły. Najbardziej spektakularnym przykładem pozostaje Action Comics #1 z 1938 roku, czyli pierwszy występ Supermana. Jeden z egzemplarzy z wysoką oceną CGC został sprzedany za ponad 6 milionów dolarów, ustanawiając rekord rynku komiksowego. Trudno wyobrazić sobie taką transakcję bez profesjonalnej certyfikacji. Ogromnym zainteresowaniem cieszy się również Amazing Fantasy #15 z debiutem Spider-Mana. Egzemplarze z wysokimi ocenami regularnie osiągają ceny przekraczające milion dolarów, podczas gdy sztuki w słabszym stanie są warte wielokrotnie mniej. To najlepiej pokazuje, jak duże znaczenie ma obiektywna ocena stanu zachowania.
Dlaczego kolekcjonerzy często wybierają CGC?
Przy sprzedaży inwestycyjnej liczy się rozpoznawalność marki. Wielu kupujących, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, jest gotowych zapłacić nieco więcej za identyczny komiks zamknięty w obudowie CGC niż CBCS. Nie wynika to z różnicy jakości ocen, lecz z wieloletniej pozycji CGC na rynku i większego zaufania inwestorów. Nie oznacza to jednak, że CBCS jest gorszym wyborem. Wręcz przeciwnie – dla osób kolekcjonujących komiksy z autografami lub budujących kolekcję dla własnej przyjemności CBCS bywa równie dobrym, a czasem nawet lepszym rozwiązaniem.
Kolory etykiet – dlaczego są tak ważne?
Początkujący kolekcjonerzy często zwracają uwagę jedynie na ocenę, jednak równie istotny jest kolor etykiety.
Najbardziej rozpoznawalna jest niebieska etykieta CGC (Universal Grade). Oznacza ona standardowy grading komiksu bez istotnych zastrzeżeń dotyczących podpisów czy restauracji. To właśnie takie egzemplarze najczęściej spotyka się na aukcjach.
Bardzo ceniona jest również żółta etykieta CGC Signature Series. Otrzymują ją komiksy podpisane w obecności oficjalnego świadka współpracującego z CGC. Dla wielu kolekcjonerów jest to najbardziej prestiżowa forma potwierdzenia autografu.
CGC stosuje także inne kolory etykiet.
Fioletowa informuje o wykrytej restauracji komiksu, natomiast zielona oznacza egzemplarz z określonymi zastrzeżeniami, na przykład brakującym kuponem lub innym elementem, który uniemożliwia standardową ocenę.
CBCS wykorzystuje własny system oznaczeń. Szczególnie ceniona jest Verified Signature, potwierdzająca autentyczność podpisu zweryfikowanego przez ekspertów Beckett Authentication Services. Dzięki temu kolekcjonerzy mogą certyfikować autografy zdobyte wiele lat temu, co w przypadku CGC nie zawsze jest możliwe.
Czy każdy komiks warto gradingować?
Zdecydowanie nie. Koszt gradingu, wysyłki, ubezpieczenia i oczekiwania na ocenę sprawia, że w przypadku popularnych zeszytów wydanych w dużych nakładach jest to po prostu nieopłacalne. Największy sens ma grading komiksów z pierwszymi występami bohaterów, rzadkich okładek wariantowych, limitowanych wydań, komiksów ze znanych kolekcji oraz egzemplarzy podpisanych przez legendarnych twórców, takich jak Stan Lee, Todd McFarlane, Jim Lee, Frank Miller czy John Romita Sr.
A co z komiksami bez gradingu?
Nie należy zapominać, że ogromna większość kolekcji na świecie nadal składa się z komiksów przechowywanych w koszulkach ochronnych i kartonowych backing boardach. Wielu kolekcjonerów woli samodzielnie przeglądać swoje zeszyty, czytać je i cieszyć się nimi bez zamykania ich w plastikowej obudowie. Brak gradingu nie oznacza, że komiks jest mniej wartościowy. W przypadku zakupu od sprawdzonego sprzedawcy można znaleźć prawdziwe perełki, często w znacznie atrakcyjniejszej cenie niż ich certyfikowane odpowiedniki.
Komiksy CGC i CBCS w Hobby Shop
W Hobby Shop regularnie pojawiają się zarówno komiksy z certyfikatami CGC, jak i CBCS, a także egzemplarze bez gradingu oraz podpisane komiksy kolekcjonerskie. Każdy z nich trafia do oferty po dokładnej weryfikacji, dzięki czemu kolekcjonerzy mogą świadomie wybrać rozwiązanie najlepiej odpowiadające ich budżetowi i celom. Niezależnie od tego, czy szukasz komiksu do czytania, pierwszego występu ulubionego bohatera czy egzemplarza traktowanego jako inwestycja, warto pamiętać, że certyfikat jest ważnym elementem, ale nie jedynym. Rzadkość wydania, historia komiksu, popyt na rynku i jego rzeczywisty stan nadal pozostają najważniejszymi czynnikami wpływającymi na wartość kolekcjonerską.

Regularnie publikujemy nowe artykuły dotyczące: Marvel Comics, DC Comics, Image Comics, Dark Horse Comics, kolekcjonowania komiksów, wycen komiksów, porad zakupowych, ciekawostek ze świata superbohaterów.