Komiksy na podstawie gier przez lata miały dość przeciętną reputację. Często traktowano je jako dodatkowy produkt dla fanów: znana postać na okładce, prosta historia pomiędzy kolejnymi częściami gry i niewiele powodów, żeby zainteresował się nimi ktoś spoza fandomu.
Halo poszło inną drogą.
Kiedy uniwersum stworzone przez Bungie zaczęło wchodzić na rynek komiksowy, nie powierzono go anonimowemu zespołowi przygotowującemu szybką adaptację gry. Przy pierwszych projektach pojawili się artyści, których nazwiska kolekcjoner komiksów zna z zupełnie innych światów: Simon Bisley, Tsutomu Nihei, Jean „Moebius” Giraud, Brian Michael Bendis czy Alex Maleev.
Co równie ważne, komiksy nie miały po prostu opowiadać ponownie tego, co gracz wcześniej zobaczył na ekranie. Zaczęły wypełniać luki pomiędzy grami, pokazywać wydarzenia z perspektywy innych postaci i rozbudowywać historię Master Chiefa oraz wojny z Covenantem.
W efekcie Halo stało się dobrym przykładem tego, jak licencjonowany komiks może przestać być dodatkiem reklamowym i stać się pełnoprawnym elementem większego uniwersum.
Halo Graphic Novel – zamiast adaptacji gry powstała antologia
Pierwszym dużym krokiem było Halo Graphic Novel, wydane przez Marvel Comics we współpracy z Bungie.
Marvel opisuje publikację jako pierwsze przeniesienie świata Halo do medium komiksowego. Powstała 128-stronicowa, pełnokolorowa antologia zawierająca cztery oryginalne historie – jedną dłuższą i trzy krótsze. Nie była to więc komiksowa wersja Halo: Combat Evolved ani streszczenie którejkolwiek gry.
To była bardzo dobra decyzja.
Świat Halo od początku był większy niż Master Chief. Wojna UNSC z Covenantem, program Spartan, technologia MJOLNIR, Flood czy historia kolonii dawały autorom możliwość opowiadania historii rozgrywających się obok głównego bohatera.
Najlepiej widać to po zestawie twórców.
Najdłuższa historia, „The Last Voyage of the Infinite Succor”, została napisana przez Lee Hammocka, a zilustrował ją Simon Bisley. Ten sam Bisley, którego znamy ze Sláine, Lobo i prac dla 2000 AD oraz DC.
Marvel potwierdza również udział japońskiego twórcy Tsutomu Nihei, autora BLAME!, który napisał i narysował „Breaking Quarantine” – historię sierżanta Johnsona. „Armor Testing” stworzyli Ed Lee, Andrew Robinson i Jay Faerber, natomiast za „Second Sunrise Over New Mombasa” odpowiadali Brett Lewis i legendarny Jean „Moebius” Giraud.
Zatrzymajmy się przy tej liście.
Bisley, Nihei i Moebius w jednej publikacji opartej na grze komputerowej.
To nie wygląda jak typowa strategia tworzenia taniego produktu licencyjnego. Bungie i Marvel potraktowały stronę graficzną bardzo poważnie, jednocześnie pozwalając artystom zachować własne, łatwo rozpoznawalne style.
Dla kolekcjonera jest to pierwszy powód, żeby patrzeć na komiksy Halo szerzej niż tylko przez pryzmat samej gry.
Simon Bisley trafia z Lobo do świata Halo
Simon Bisley był już wówczas artystą znanym z malarskich plansz Sláine: The Horned God, ekstremalnego wizerunku Lobo oraz licznych prac dla DC. W Halo Graphic Novel dostał historię bardzo dobrze pasującą do jego stylu.
„The Last Voyage of the Infinite Succor” skupia się na Rtasie 'Vadumee i oddziale Covenant wysłanym na statek opanowany przez Flood.
To ważne: głównym bohaterem nie jest Master Chief.
Czytelnik otrzymuje historię z perspektywy Covenant, czyli frakcji, która w pierwszej grze funkcjonowała przede wszystkim jako przeciwnik. Komiks wykorzystuje więc możliwość zrobienia czegoś, czego gra nie musiała robić – pokazania obcego konfliktu od środka.
Bisley mógł natomiast wykorzystać to, co robi najlepiej: ciężkie pancerze, zdeformowane stworzenia, brutalną akcję i organiczne potwory.
Jeżeli czytaliście nasz wcześniejszy tekst „Simon Bisley – od Sláine’a do Lobo” , Halo Graphic Novel pokazuje ciekawy, mniej oczywisty fragment jego kariery. Ten sam artysta, którego kojarzymy z brytyjskim komiksem i DC, znalazł miejsce również w świecie gier.
I nie będzie to ostatnie takie połączenie w historii komiksowego Halo.
Halo: Uprising – komiks miał połączyć Halo 2 i Halo 3
Kolejny projekt był jeszcze bardziej ambitny.
W sierpniu 2007 roku Marvel rozpoczął publikację Halo: Uprising. Tym razem nie była to antologia, lecz czteroczęściowa miniseria napisana przez Briana Michaela Bendisa i narysowana przez Alexa Maleeva.
To duet bardzo dobrze znany czytelnikom Marvela przede wszystkim z Daredevila. Zamiast jednak przenosić ich charakterystyczny miejski kryminał do świata science fiction, wydawnictwo powierzyło im bardzo konkretny fragment chronologii Halo.
Uprising rozpoczyna się po zakończeniu Halo 2 i prowadzi w stronę Halo 3.
Marvel opisuje serię wprost jako historię wypełniającą lukę pomiędzy dwiema grami. Master Chief znajduje się na pokładzie okrętu Forerunnerów zmierzającego w stronę Ziemi, podczas gdy na planecie trwa inwazja Covenant. Równolegle obserwujemy losy zwykłych ludzi próbujących przeżyć atak.
To bardzo ciekawy sposób wykorzystania komiksu.
Nie powtarzamy misji, którą gracz już przeszedł.
Opowiadamy, co wydarzyło się pomiędzy momentem, w którym odłożył kontroler po Halo 2, a chwilą, gdy uruchomił Halo 3.
Takie podejście będzie później bardzo często stosowane w komiksach związanych z grami. Medium papierowe staje się miejscem do rozbudowywania continuity bez konieczności tworzenia kolejnej pełnej gry.
Halo: Uprising miało jednak również problem charakterystyczny dla rynku zeszytowego – opóźnienia.
Pierwszy numer ukazał się 22 sierpnia 2007 roku. Marvel datuje trzeci numer dopiero na 13 sierpnia 2008 roku, a finałowy #4 na 15 kwietnia 2009 roku.
Oznacza to, że czteroczęściowa miniseria rozciągnęła się na znacznie dłuższy okres, niż pierwotnie oczekiwali czytelnicy.
Co więcej, Halo 3 ukazało się już we wrześniu 2007 roku.
Komiks, który miał być pomostem prowadzącym do gry, został więc ukończony długo po premierze samej gry. To jeden z ciekawszych przykładów konfliktu pomiędzy tempem rynku gier a tradycyjną produkcją zeszytów komiksowych.
Marvel wraca do dzieciństwa Master Chiefa
Marvel nie ograniczył się do Uprising. Kolejne serie zaczęły eksplorować różne części uniwersum, między innymi Halo: Helljumper i Halo: Blood Line. W 2010 roku rozpoczął się jednak projekt szczególnie ważny dla historii Master Chiefa – komiksowa adaptacja powieści Erica Nylunda Halo: The Fall of Reach.
Pierwsza część, Halo: Fall of Reach – Boot Camp #1, ukazała się 15 września 2010 roku. Scenariusz adaptował Brian Reed, a rysunki przygotował Felix Ruiz.
Tym razem cofamy się do czasów, kiedy Master Chief nie był jeszcze Master Chiefem.
John jest dzieckiem zabranym rodzinie i wcielonym do programu SPARTAN-II. Komiks pokazuje szkolenie młodych Spartan, rolę doktor Catherine Halsey oraz brutalny proces, który ostatecznie ma stworzyć superżołnierzy.
Marvel bardzo wyraźnie przedstawiał tę serię jako origin story Master Chiefa. W drugim numerze dziecięcy rekruci zostają pozostawieni w terenie podczas treningu, a w trzecim dochodzą do etapu niebezpiecznej augmentacji organizmów Spartan.
Historia została następnie rozwinięta w kolejnych częściach.
Covenant pokazuje pierwsze starcia ludzi z obcym przeciwnikiem i wprowadzenie pancerza MJOLNIR. Marvel datuje Covenant #1 na 20 kwietnia 2011 roku.
Później Invasion prowadzi do ataku Covenant na Reach. W drugim numerze widzimy już Master Chiefa i Cortanę testujących pancerz Mark V w chwili, gdy planeta staje się celem inwazji.
W tym przypadku komiks pełni jeszcze inną funkcję niż Uprising. Nie łączy dwóch gier, lecz adaptuje ważny fragment istniejącej literatury Halo do medium obrazkowego.
To pokazuje, jak szybko rozrastał się system opowiadania historii wokół jednej marki: gra → powieść → komiks.
Od Marvela do Dark Horse
Kolejny etap rozpoczął się już poza Marvelem.
Komiksową licencję Halo przejęło Dark Horse Comics, wydawnictwo mające ogromne doświadczenie z franczyzami science fiction i komiksami powiązanymi z innymi mediami.
Jedną z ważnych nowych serii było Halo: Initiation, po której pojawiło się znacznie dłuższe Halo: Escalation.
Dark Horse w swoim późniejszym omnibusie zebrało Initiation #1–3 oraz Escalation #1–12. Wśród scenarzystów wymienia Briana Reeda, Chrisa Schlerfa i Duffy’ego Boudreau. Co szczególnie istotne, Schlerf był wcześniej starszym scenarzystą Halo 4, a Reed pełnił później rolę głównego scenarzysty Halo 5: Guardians.
Granica pomiędzy „twórcami gry” i „twórcami komiksu” zaczęła się więc zacierać.
Nie był to już zewnętrzny wydawca wymyślający przypadkowe przygody Master Chiefa. W komiksach pracowali ludzie bezpośrednio związani z narracją gier.
To jeden z powodów, dla których Halo jest tak dobrym przykładem rozwoju komiksów gamingowych.
Na początku komiks był rozszerzeniem marki.
Później stał się jednym z miejsc, w których ta marka opowiadała swoją historię.
Dlaczego komiksy Halo są interesujące dla kolekcjonera?
Istnieją co najmniej trzy sposoby kolekcjonowania tych publikacji.
Pierwszy jest oczywisty: kolekcja Halo. Można zbierać kolejne serie Marvela i Dark Horse, wydania zbiorcze oraz zeszyty związane z konkretnymi fragmentami chronologii.
Drugi kierunek to kolekcjonowanie twórców.
Halo Graphic Novel może zainteresować kogoś, kto w ogóle nie zbiera gier ani produktów Xbox, ale kolekcjonuje Simona Bisleya, Moebiusa czy Tsutomu Nihei. Uprising może trafić do kolekcji fana Bendisa i Maleeva.
To dokładnie ten sam mechanizm, o którym pisaliśmy przy Simonie Bisleyu: czasami nazwisko autora jest równie ważne jak postać na okładce.
Trzeci kierunek jest moim zdaniem najciekawszy: historia komiksów gamingowych.
W ciągu ostatnich dekad gry stały się jednym z najważniejszych źródeł nowych światów dla amerykańskiego komiksu. Halo, Gears of War, Mass Effect, The Last of Us, Assassin’s Creed, Cyberpunk 2077 czy Fortnite pokazują różne modele współpracy pomiędzy branżą gier i wydawcami komiksów.
W przypadku Halo możemy obserwować praktycznie cały proces: prestiżowy graphic novel, regularne miniserie Marvela, historie pomiędzy grami, adaptację powieści, a następnie długą współpracę z Dark Horse.
Dlatego nie traktowałbym tych zeszytów jako ciekawostki obok „prawdziwych” komiksów Marvela czy DC.
To osobny fragment historii współczesnego amerykańskiego rynku.
FAQ – komiksy Halo
Jaki był pierwszy komiks Halo?
Pierwszym dużym komiksowym wydaniem był Halo Graphic Novel, przygotowany przez Bungie i Marvel Comics. Marvel opisuje go jako pierwsze wejście uniwersum Halo do medium sequential art. Była to 128-stronicowa antologia czterech oryginalnych historii, a nie adaptacja pierwszej gry.
Czy Simon Bisley rysował Halo?
Tak. Bisley zilustrował „The Last Voyage of the Infinite Succor” napisane przez Lee Hammocka do Halo Graphic Novel. W tej samej publikacji znaleźli się również m.in. Tsutomu Nihei i Jean „Moebius” Giraud.
Czy Brian Michael Bendis pisał komiks Halo?
Tak. Bendis napisał czteroczęściowe Halo: Uprising, a rysunki stworzył jego wieloletni współpracownik Alex Maleev. Seria wypełnia wydarzenia pomiędzy Halo 2 i Halo 3.
Czy komiksy Halo tylko powtarzają fabułę gier?
Nie. Halo Graphic Novel zawiera oryginalne historie, Uprising wypełnia lukę pomiędzy dwiema grami, natomiast Fall of Reach adaptuje powieść Erica Nylunda i przedstawia między innymi początki Johna-117 oraz programu Spartan-II.
Czy Halo było wydawane przez Marvel czy Dark Horse?
Przez oba wydawnictwa, ale w różnych okresach. Marvel publikował m.in. Halo Graphic Novel, Uprising oraz komiksową wersję Fall of Reach. Później ważnym wydawcą komiksów Halo zostało Dark Horse, które publikowało m.in. Initiation i Escalation.
Od czego zacząć zbieranie komiksów Halo?
Jeśli interesuje Cię historia samego medium, bardzo dobrym punktem startowym jest Halo Graphic Novel. Dla fanów Master Chiefa ciekawa będzie komiksowa adaptacja Fall of Reach, natomiast Uprising jest interesujące zarówno dla fanów Halo, jak i kolekcjonerów prac Bendisa i Maleeva.
Gdzie znaleźć komiksy związane z grami po angielsku?
W Hobby Shop sprawdź KOMIKSY. Przy starszych wydaniach warto szukać zarówno po nazwie gry, jak i nazwisku twórcy – szczególnie gdy przy projekcie pracowali znani autorzy z Marvela, DC czy 2000 AD.